Protasiewicz i Gollob o wypadku w 8. biegu
Bardzo groźnie w ósmym biegu niedzielnych zawodów na tor upadł Piotr Protasiewicz. Za sprawcę upadku kapitana Falubazu sędzia Grodzki uznał Tomasza Golloba. Obaj zawodnicy oceniają tę sytuację.
- Z mojej perspektywy wyglądało to tak jak z każdego innego miejsca. Uderzył mnie prostym motorem na wejściu w łuk i tyle. Nawet nie miał odwagi podejść. Ale ja odwdzięczę mu się tym samym kiedyś - mówił wzburzony po meczu Piotr Protasiewicz.

Piotr Protasiewicz po upadku
Swojej winy w upadku kapitana Falubazu nie widział Tomasz Gollob. - Tak jak mogę przeprosić Emila, który ucierpiał w kolizji, przez przypadek jakby zahaczył się na hak, tak dziś ja nie popełniłem żadnego błędu. To raczej w łuku postawiło Piotra i pojechał w stronę bandy. Ja tam byłem, zmieniłem tor jazdy i wyprzedziłem Piotra tak jak powinno to się odbyć. Ja nie czuję, żebym był winny. Na pewno nie było takiego zamiaru - powiedział Gollob.

Piotr Protasiewicz po upadku
Swojej winy w upadku kapitana Falubazu nie widział Tomasz Gollob. - Tak jak mogę przeprosić Emila, który ucierpiał w kolizji, przez przypadek jakby zahaczył się na hak, tak dziś ja nie popełniłem żadnego błędu. To raczej w łuku postawiło Piotra i pojechał w stronę bandy. Ja tam byłem, zmieniłem tor jazdy i wyprzedziłem Piotra tak jak powinno to się odbyć. Ja nie czuję, żebym był winny. Na pewno nie było takiego zamiaru - powiedział Gollob.
2010-08-16 11:59:54
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt