Leon Madsen: Na pewno początek sezonu był trudny
Awans Stelmet Falubazu Zielona Góra do fazy play-off nadal jest możliwy, ale są na to bardzo małe szanse. Co spowodowało taki stan rzeczy? Kontuzje, problemy sprzętowe czy może nierówna forma poszczególnych zawodników? Leon Madsen skomentował obecną sytuację klubu w rozgrywkach PGE Speedway Ekstraligi, a także ocenił swoją jazdę w sezonie 2025.
Stelmet Falubaz Zielona Góra boryka się z plagą kontuzji w sezonie 2025. W pewien sposób miało to ogromny wpływ na obecną sytuację w tabeli ligowej i małe prawdopodobieństwo na awans do fazy play-off, o czym mówi Leon Madsen. Warto jednak zaznaczyć, że początek sezonu nie był najlepszy w wykonaniu zielonogórskiej drużyny, a przede wszystkim Duńczyka - w szczególności porażka na własnym torze z głównym przeciwnikiem w walce o pierwszą czwórkę ligi. Mowa o ekipie Gołębi z Grudziądza, z którą Falubaz wyraźnie przegrał przy W69.
Pół żartem, pół serio, trudno mówić o jakimkolwiek zespole, bo praktycznie go nie mamy. Nasi zawodnicy leczą kontuzję, a przecież przed samym spotkaniem upadek zaliczył Damian Ratajczak. Oczywiście, to bardzo duże rozczarowanie i nie można tego ukryć. Nie mamy wpływu na kontuzje, a ona trochę nam pokrzyżowały szyki. Taka jest jednak część tej gry. Nadal mamy małą szansę na awans i nie poddamy się do samego końca - mówi Leon Madsen.
Leon Madsen od dłuższego czasu spisuje się bardzo dobrze. Duńczyk jest liderem drużyny pod nieobecność Przemysława Pawlickiego i to głównie na jego barkach spoczywa presja wyniku całego zespołu. Trzeba jednak pamiętać, że Madsen zawiódł w najważniejszym momencie, a mianowicie we wspomnianym spotkaniu domowym z Grudziądzem, w którym dołożył od siebie zaledwie 5 punktów do dorobku drużyny. Początek rozgrywek PGE Speedway Ekstraligi był dla Madsena szczególnie trudny. Przełom nastąpił na jego „starej ziemi” w Częstochowie, ale była to już 6. kolejka rozgrywek ligowych, a więc praktycznie połowa rundy zasadniczej.
Mówiąc o sobie, od dłuższego czasu jadę na bardzo dobrym poziomie. Zdobywam dużo punktów i to na pewno cieszy. Dobrze wychodzę ze startu i komfortowo czuję się na motocyklu oraz na domowym torze. Jestem z tego powodu szczęśliwy. Jeżdżę bardzo dobrze obecnie, a także, jak już wcześniej wspomniałem, zdobywam dużo punktów. Zawsze jednak chcesz wypaść lepiej. Jestem na dobrym poziomie, ale czy najlepszym? Na pewno początek sezonu był trudny, bo zmagałem się z problemami sprzętowymi. Ciężko pracowałem z mechanikami, by być w miejscu, w którym jestem teraz. Aktualnie gra toczy się o utrzymanie tej dyspozycji.
Pół żartem, pół serio, trudno mówić o jakimkolwiek zespole, bo praktycznie go nie mamy. Nasi zawodnicy leczą kontuzję, a przecież przed samym spotkaniem upadek zaliczył Damian Ratajczak. Oczywiście, to bardzo duże rozczarowanie i nie można tego ukryć. Nie mamy wpływu na kontuzje, a ona trochę nam pokrzyżowały szyki. Taka jest jednak część tej gry. Nadal mamy małą szansę na awans i nie poddamy się do samego końca - mówi Leon Madsen.
Leon Madsen od dłuższego czasu spisuje się bardzo dobrze. Duńczyk jest liderem drużyny pod nieobecność Przemysława Pawlickiego i to głównie na jego barkach spoczywa presja wyniku całego zespołu. Trzeba jednak pamiętać, że Madsen zawiódł w najważniejszym momencie, a mianowicie we wspomnianym spotkaniu domowym z Grudziądzem, w którym dołożył od siebie zaledwie 5 punktów do dorobku drużyny. Początek rozgrywek PGE Speedway Ekstraligi był dla Madsena szczególnie trudny. Przełom nastąpił na jego „starej ziemi” w Częstochowie, ale była to już 6. kolejka rozgrywek ligowych, a więc praktycznie połowa rundy zasadniczej.
Mówiąc o sobie, od dłuższego czasu jadę na bardzo dobrym poziomie. Zdobywam dużo punktów i to na pewno cieszy. Dobrze wychodzę ze startu i komfortowo czuję się na motocyklu oraz na domowym torze. Jestem z tego powodu szczęśliwy. Jeżdżę bardzo dobrze obecnie, a także, jak już wcześniej wspomniałem, zdobywam dużo punktów. Zawsze jednak chcesz wypaść lepiej. Jestem na dobrym poziomie, ale czy najlepszym? Na pewno początek sezonu był trudny, bo zmagałem się z problemami sprzętowymi. Ciężko pracowałem z mechanikami, by być w miejscu, w którym jestem teraz. Aktualnie gra toczy się o utrzymanie tej dyspozycji.
Źródło: sport.interia.pl
2025-08-02 09:30:33
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt