A. Sawicki: Będziemy chcieli nadal grać ofensywnie
Piłkarze Lechii Zielona Góra skrupulatnie przygotowują się do rundy rewanżowej w III lidze. Zielonogórzanie mają za sobą mecz sparingowy z Pogonią II Szczecin, który przegrali 0:4. Trener drużyny traktuje tę porażkę, jako element przygotowań. Andrzej Sawicki udzielił wywiadu, w którym wypowiada się m.in. o swojej wizji na grę zespołu w rundzie wiosennej.
Lechia Zielona Góra przegrała pierwszy mecz sparingowy z rezerwami Pogoni Szczecin 0:4. W składzie zielonogórzan ze względu na chorobę, wystąpiło wielu młodych zawodników i trener zespołu przyjmuję tę porażkę, jako element przygotowań:
- Oj, ciężki to okres... Jest jednak czas pandemii, też mamy sporo zawodników chorych, trochę z urazami. W ostatnim tygodniu w przygotowaniach w ogóle nie uczestniczyło ośmiu piłkarzy, ale niektórzy już powoli wracają. Taki to jest okres i myślę, że nie dotyczy to tylko nas. Trzeba to traktować, jako element przygotowań i pewnie też, jako test dla wielu młodych zawodników, którzy wystąpili w tym meczu. Wyszliśmy z siedmioma młodzieżowcami w podstawowym składzie, to był mocno okrojony skład i myślę, że w tym kontekście dla tych młodych chłopaków to jest bardzo fajne doświadczenie, bo graliśmy z naprawdę dobrym zespołem i wiele rzeczy w naszych błędach potrafił obnażyć ten przeciwnik. I o to chodzi w sparingach.
Jakim okresem tak naprawdę dla całego klubu jest czas przygotowań do rundy rewanżowej? Andrzej Sawicki wyznaje, że aktualnie treningi są cięższe niż zazwyczaj ze względu na możliwość szerszej rotacji w składzie:
- Jest to okres przygotowawczy, teraz naprawdę ciężki moment, bo zajęcia są bardzo intensywne i chłopaki na pewno czują to w nogach. Ale jeszcze jest ten czas, gdzie będziemy grali szerokim składem, dużą liczbą zawodników - tylu, ilu nas będzie. Myślę, że w połowie lutego będziemy już skupiali się na tych piłkarzach, którzy są predystynowani do grania w pierwszym składzie.
Z zielonogórskim klubem pożegnało się dwóch zawodników: Martins Ekwueme i Sebastian Żukowski. Andrzej Sawicki jasno zadeklarował, że trzeba załatać luki po dwójce piłkarze, którzy opuścili Zieloną Górę:
- Myślę, że wzmocnimy nasz zespół, bo - oczywiście - ubytki są i musimy je uzupełnić. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że będą zawodnicy, którzy nas wzmocnią.
Jaką wizję na grę drużyny w rundzie rewanżowej ma Andrzej Sawicki? Trener liczy, że jego zespół nadal będzie grał odważną, agresywną piłkę, aczkolwiek zaznacza, iż trzeba pamiętać o sytuacji w tabeli:
- Ja chciałbym i zespół też będę przekonywał do tego, żeby patrzeć do przodu. Oczywiście, tabela jest taka, a nie inna i musimy mieć z tyłu głowy to, że ta walka o utrzymanie będzie. Natomiast nie chciałbym, żeby doszło do sytuacji, że wprowadzi to u nas taką nerwowość, że później wiele rzeczy w naszej grze nie będzie się zgadzało. Na pewno będziemy chcieli nadal grać ofensywnie, wysoko, agresywnie. Tego nie zmienimy. Pewnie będą jakieś zmiany personalne, pewnie będą zmiany poszczególnych zawodników w formacjach, czyli będą próbowani na innych pozycjach, aby to tak ułożyć, żeby ten zespół funkcjonował.
Źródło: Gazeta Lubuska
- Oj, ciężki to okres... Jest jednak czas pandemii, też mamy sporo zawodników chorych, trochę z urazami. W ostatnim tygodniu w przygotowaniach w ogóle nie uczestniczyło ośmiu piłkarzy, ale niektórzy już powoli wracają. Taki to jest okres i myślę, że nie dotyczy to tylko nas. Trzeba to traktować, jako element przygotowań i pewnie też, jako test dla wielu młodych zawodników, którzy wystąpili w tym meczu. Wyszliśmy z siedmioma młodzieżowcami w podstawowym składzie, to był mocno okrojony skład i myślę, że w tym kontekście dla tych młodych chłopaków to jest bardzo fajne doświadczenie, bo graliśmy z naprawdę dobrym zespołem i wiele rzeczy w naszych błędach potrafił obnażyć ten przeciwnik. I o to chodzi w sparingach.
Jakim okresem tak naprawdę dla całego klubu jest czas przygotowań do rundy rewanżowej? Andrzej Sawicki wyznaje, że aktualnie treningi są cięższe niż zazwyczaj ze względu na możliwość szerszej rotacji w składzie:
- Jest to okres przygotowawczy, teraz naprawdę ciężki moment, bo zajęcia są bardzo intensywne i chłopaki na pewno czują to w nogach. Ale jeszcze jest ten czas, gdzie będziemy grali szerokim składem, dużą liczbą zawodników - tylu, ilu nas będzie. Myślę, że w połowie lutego będziemy już skupiali się na tych piłkarzach, którzy są predystynowani do grania w pierwszym składzie.
Z zielonogórskim klubem pożegnało się dwóch zawodników: Martins Ekwueme i Sebastian Żukowski. Andrzej Sawicki jasno zadeklarował, że trzeba załatać luki po dwójce piłkarze, którzy opuścili Zieloną Górę:
- Myślę, że wzmocnimy nasz zespół, bo - oczywiście - ubytki są i musimy je uzupełnić. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że będą zawodnicy, którzy nas wzmocnią.
Jaką wizję na grę drużyny w rundzie rewanżowej ma Andrzej Sawicki? Trener liczy, że jego zespół nadal będzie grał odważną, agresywną piłkę, aczkolwiek zaznacza, iż trzeba pamiętać o sytuacji w tabeli:
- Ja chciałbym i zespół też będę przekonywał do tego, żeby patrzeć do przodu. Oczywiście, tabela jest taka, a nie inna i musimy mieć z tyłu głowy to, że ta walka o utrzymanie będzie. Natomiast nie chciałbym, żeby doszło do sytuacji, że wprowadzi to u nas taką nerwowość, że później wiele rzeczy w naszej grze nie będzie się zgadzało. Na pewno będziemy chcieli nadal grać ofensywnie, wysoko, agresywnie. Tego nie zmienimy. Pewnie będą jakieś zmiany personalne, pewnie będą zmiany poszczególnych zawodników w formacjach, czyli będą próbowani na innych pozycjach, aby to tak ułożyć, żeby ten zespół funkcjonował.
Źródło: Gazeta Lubuska
2022-01-26 10:27:45
Kategoria: pilka / wywiady












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt