Zastal pokonał Kinga i zameldował się w półfinale Pucharu Polski
94:88 dla Orlen Zastalu Zielona Góra w ćwierćfinale Pucharu Polski z Kingiem Szczecin to wynik, który najlepiej oddaje charakter tego spotkania. Zielonogórzanie grali bez Jakuba Szumerta i Filipa Matczaka, a w trakcie meczu stracili także kontuzjowanego Konate, mimo to potrafili przechylić szalę na swoją stronę. W kluczowych fragmentach zachowali więcej dyscypliny i skuteczności. Awans do półfinału wywalczyli konsekwencją oraz opanowaniem w końcówce.
Ćwierćfinał Pucharu Polski w Sosnowcu zapowiadał się jako taktyczne starcie szkoleniowców, którzy znają się bardzo dobrze. Orlen Zastal Zielona Góra i King Szczecin przystępowali do rywalizacji z bagażem wcześniejszych analiz i wzajemnych obserwacji, a przed pierwszym gwizdkiem więcej mówiło się o absencjach niż o faworycie. Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego przyjechał do Sosnowca bez Filipa Matczaka i Jakuba Szumerta, który do końca walczył z bólem pleców, by móc zagrać w turnieju. W trakcie meczu doszedł kolejny problem, bo urazu nadgarstka doznał Sagaba Konate. W takich okolicznościach zielonogórzanie musieli szukać innych punktów ciężkości w grze.
Początek należał do szczecinian. Po akcjach Anthony’ego Robertsa i Nemanji Popovicia King prowadził 4-0 i próbował narzucić fizyczne warunki w strefie podkoszowej, gdzie debiutujący w barwach szczecińskiego zespołu Malcolm Dandridge miał być nową jakością. Odpowiedź Zastalu była jednak konkretna. Patrick Cartier szybko zaznaczył swoją obecność pod obręczą, dołożył rzut z dystansu i to zielonogórzanie przejęli inicjatywę. Gra falowała, a pojedynek na obwodzie między Robertsem a Chavaughnem Lewisem nadawał rytm kolejnym akcjom. Po trójce Marcina Woronieckiego Zastal zamknął pierwszą kwartę prowadzeniem 19 -17.

Druga odsłona przyniosła serię Kinga. Wsad Żołnierewicza i akcja 2+1 Kostrzewskiego pozwoliły szczecinianom wrócić na prowadzenie. Zastal trzymał się w grze dzięki aktywności Jayvona Maughmera i trafieniu Krzysztofa Sulimy z dystansu. W tym momencie niefortunnie na nadgarstek upadł też Konate i końcówka pierwszej połowy zrobiła się nerwowa. Po punktach Lewisa i Andrzeja Mazurczaka zielonogórzanie odzyskali minimalną przewagę, lecz odpowiedź Popovicia z linii rzutów wolnych sprawiła, że wydawało się, iż to King zejdzie do szatni z prowadzeniem. Po analizie sędziowskiej rzuty osobiste otrzymał jednak Cartier i to Zastal prowadził do przerwy 41-40.
Po zmianie stron zespół Miłoszewskiego zagrał najlepszy fragment meczu. Trójka Cartiera i szybkie punkty Mazurczaka rozpoczęły serię 10-3, która dała najwyższe w tym spotkaniu prowadzenie ośmioma punktami. Wydawało się, że mimo braków kadrowych Zastal kontroluje wydarzenia. King odpowiedział jednak dwoma trafieniami z dystansu Robertsa i Freidela, a gra ponownie się wyrównała. Wysokie tempo i szybko wykorzystany limit przewinień po obu stronach zwiastowały nerwową końcówkę kwarty. Przed ostatnią częścią to szczecinianie prowadzili 68-66.

Decydująca kwarta była sprawdzianem charakteru. Po urazie Konate ciężar gry pod koszem spoczął na Cartierze, a minuty otrzymał młody Miłosz Majewski, który od razu trafił za trzy i dodał drużynie energii. W połowie kwarty duet Majewski i Maughmer doprowadził do remisu 78-78. Zastal zaczął bronić agresywniej, a w ataku coraz pewniej czuł się Lewis. To właśnie on, wspierany przez Cartiera i Maughmera, zbudował przewagę 87-81 na niespełna trzy minuty przed końcem. King próbował jeszcze wrócić do gry, lecz w kluczowych momentach punkty spod kosza zdobywał Mazurczak, a seria rzutów wolnych przypieczętowała zwycięstwo. Zastal wygrał 94-88 i zameldował się w półfinale Pucharu Polski.
Najlepszym zawodnikiem zielonogórzan był Chavaughn Lewis, który zdobył 25 punktów, dołożył 5 zbiórek i 3 asysty. Patrick Cartier zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów i 6 zbiórek, a Jayvon Maughmer oraz Andrzej Mazurczak zapisali po 16 punktów. W realiach osłabionego składu był to występ zespołu, który potrafił dostosować się do okoliczności i znaleźć rozwiązania mimo przeciwności.
W sobotę, 21 lutego w meczu półfinałowym zielonogórzanie zmierzą się z WKS Śląskiem Wrocław. Początek tego spotkania o godzinie 19:00
W sobotę, 21 lutego w meczu półfinałowym zielonogórzanie zmierzą się z WKS Śląskiem Wrocław. Początek tego spotkania o godzinie 19:00
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 19-17
II: 23-20
III: 28-25
IV: 20-28
2026-02-20 22:33:09
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt