Puchar Polski nie dla Orlen Zastalu Zielona Góra
ORLEN Zastal Zielona Góra nie poradził sobie z Energa Treflem Sopot i przegrał 67-91 w meczu finałowym tegorocznego Pucharu Polski. Zielonogórzanie przetrzebieni kontuzjami, zmęczeni intensywnością turnieju musieli uznać wyższość sopocian, którzy w niedzielę pokazali atletyczną i bardzo skuteczną koszykówkę. Zastal turniej jednak zalicza do udanych, ponieważ zarówno sam udział jak i występ w finale jest dla zespołu niewątpliwym sukcesem.
Zielonogórzanie walczyli o pierwsze trofeum od 2021 roku, kiedy po puchar sięgali pod wodzą Żana Tabaka, z Arkadiuszem Miłoszewskim w roli asystenta. Sopocianie ostatni raz triumfowali w 2023 roku, również pracując z tym samym chorwackim szkoleniowcem. Tym razem zespół prowadzony przez Miłoszewskiego musiał uznać wyższość drużyny trenera Mikko Larkasa, która od pierwszych minut narzuciła swoje warunki.
Zastal ponownie przystąpił do meczu osłabiony. W składzie zabrakło Jakuba Szumerta, Filipa Matczaka oraz Sagaby Konate, który doznał kontuzji nadgarstka w starciu z Kingiem. Po stronie Trefla nieobecny był Jakub Schenk, jednak sopocianie lepiej poradzili sobie z brakami kadrowymi. Już na początku po akcjach Kacinasa, Goinsa i Scruggsa Trefl prowadził 7-2. Trójką odpowiedział Mazurczak, lecz sopocianie szybko wrócili do skutecznej gry z dystansu. Zastal starał się utrzymywać kontakt dzięki Maughmerowi i Fayne'owi, ale pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Trefla 21-16.

W drugiej odsłonie zielonogórzanie na moment przejęli inicjatywę. Dobre akcje Cartiera i Sulimy pozwoliły wyjść na prowadzenie, co zmusiło trenera Larkasa do reakcji. Po przerwie Trefl podkręcił tempo, a Scruggs i Zapała odzyskali kontrolę nad wynikiem. Lewis próbował wziąć ciężar gry na siebie i doprowadził do remisu po akcji 2+1 oraz trafieniu z dystansu, jednak atletyzm i skuteczność sopocian były coraz bardziej widoczne. Po trójce Kacinasa przewaga wzrosła do dziesięciu punktów, a do przerwy było 46-37 dla Trefla.
Po zmianie stron Zastal potrzebował serii, która pozwoliłaby wrócić do gry. Początek trzeciej kwarty dawał nadzieję, lecz Trefl szybko odpowiedział punktami Goinsa i utrzymywał bezpieczny dystans. Zielonogórzanie mieli problemy z konstruowaniem akcji przeciwko agresywnej defensywie rywala. Skuteczność z dystansu była wyraźnie po stronie sopocian, a po kolejnej trójce Scruggsa przewaga wzrosła do czternastu punktów. Przed ostatnią kwartą Trefl prowadził 62-49.

Decydująca odsłona nie przyniosła zwrotu akcji. Trefl konsekwentnie powiększał przewagę, wykorzystując każdą stratę i niecelny rzut Zastalu. Po punktach Kacinasa, trójce Goinsa i rzutach wolnych Suurorga różnica sięgnęła osiemnastu punktów, a chwilę później przekroczyła dwadzieścia. Zielonogórzanie trafiali z dystansu na poziomie niewiele ponad dwudziestu procent, przy skuteczności rywali przekraczającej pięćdziesiąt. W końcówce na parkiecie pojawili się młodzi zawodnicy, a wynik był już rozstrzygnięty i wynosił 91-67 na korzyść sopocian.
Najlepszym strzelcem Zastalu był Jayvon Maughmer z dorobkiem 16 punktów, w tym czterech trafień za trzy. Chavaughn Lewis dołożył 13 punktów i 5 zbiórek. Tym razem jednak przewaga fizyczna, skuteczność i konsekwencja Trefla sprawiły, że to sopocianie sięgnęli po czwarte w historii klubu trofeum, a Zastal musiał zadowolić się drugim miejscem turnieju, co patrząc na problemy klubu w ostatnich latach jest nielada sukcesem.
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 21-16
II: 25-21
III: 16-12
IV: 29-18
2026-02-22 19:16:11
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt