Wypowiedzi po zwycięstwie z Sokołem Łańcut
W miniony czwartek, 25 stycznia koszykarze Enei Stelmetu Zastalu Zielona Góra wygrali arcyważne spotkanie we własnej hali. Zielonogórzanie pokonali przyjezdny Sokół Łańcut 86:84. Rywalizacja była wyrównana od pierwszych minut, a losy meczu rozstrzygnęły się w dosłownie ostatniej sekundzie. Zapraszamy do zapoznania się z pomeczowymi wypowiedziami.
- Niesamowite wsparcie kibiców i to oni na pewno byli naszym szóstym zawodnikiem w tym meczu. Gratulacje dla zespołu z Łańcuta, natomiast wielkie brawa dla naszych chłopaków, którzy rzucali się za piłką i walczyli na boisku. Zgadzam się ze wszystkim, nadal uważam, że jest za dużo zbiórek. Możemy mówić, co zrobiliśmy źle, natomiast to, co było dla nas najważniejsze osiągnęliśmy. Trzeba zdjąć czapkę z głowy dla zawodników. Było wiadomo, że to nie będzie piękny mecz. Trochę szczęścia w końcówce zaważyło o zwycięstwie - David Dedek.
- Chciałbym pogratulować naszej drużynie i kibicom, bo było ich naprawdę wielu. W tych gorszych momentach, kiedy Sokół trafiał trudne rzuty to wiedzieliśmy, że nie możemy się poddać i musimy to dla nich wygrać. Super doping, w takiej atmosferze na pewno lepiej się gra. Był to trudny mecz z mentalnego i fizycznego punktu widzenia. Nie mieliśmy dużo ludzi do treningów. Nie byliśmy do końca zgrani, ale będziemy na pewno szli do przodu - Paweł Kikowski.
- Chciałbym pogratulować naszej drużynie i kibicom, bo było ich naprawdę wielu. W tych gorszych momentach, kiedy Sokół trafiał trudne rzuty to wiedzieliśmy, że nie możemy się poddać i musimy to dla nich wygrać. Super doping, w takiej atmosferze na pewno lepiej się gra. Był to trudny mecz z mentalnego i fizycznego punktu widzenia. Nie mieliśmy dużo ludzi do treningów. Nie byliśmy do końca zgrani, ale będziemy na pewno szli do przodu - Paweł Kikowski.
- Mecz mógł się rozstrzygnąć w obie strony. Na pewno ciężki mecz gatunkowy, wiedzieliśmy w jaki sposób Zastal przegrał ostatnie spotkania, natomiast był wtedy bez kilku zawodników. My mamy problemy ze składem i to było widać, gdzie w pierwszej kwarcie dwa faule złapane przez Kempa spowodowały, że musieliśmy grać inną obronę niż chcieliśmy. W pierwszej połowie za dużo strat, w drugiej lepsza kontrola piłki, natomiast to nie wystarczyło - Marek Łukomski.
- Mecz stał na wysokim poziomie emocjonalnym. Drużyna z Zielonej Góry bardzo dobrze weszła w to spotkanie - naładowana energią, natomiast my byliśmy ospali w pierwszej połowie. Długo szukaliśmy swojego rytmu i szkoda, bo to był dla nas bardzo ważny mecz - Filip Struski.
Źródło: Radio Zielona Góra
2024-01-26 12:55:35
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt