Orlen Zastal Zielona Góra - WKS Śląsk Wrocław 76-80
Koszykarze ORLEN Zastalu Zielona Góra nie wykorzystali szansy na bardzo cenne zwycięstwo w końcówce sezonu zasadniczego Orlen Basket Lidze. W meczu 29 kolejki rozegranym we własnej hali zielonogórzanie przegrali z WKS Śląskiem Wrocław 76- 80, choć przez długi czas spotkanie pozostawało całkowicie otwarte.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że będzie to starcie o dużej wadze. Zastal wciąż walczy o miejsce w fazie posezonowej, natomiast Śląsk przyjechał do Zielonej Góry jako zespół celujący w ścisłą czołówkę tabeli. Dodatkowym kontekstem była zmiana na ławce wrocławian. Po serii czterech porażek rolę pierwszego trenera przejął Jacek Winnicki, zastępując Ainarsa Bagatskisa. W Zastalu za przygotowanie zespołu odpowiadał Arkadiusz Miłoszewski, który podkreślał przed meczem znaczenie fizyczności i kontroli tempa.
Spotkanie od pierwszych minut toczyło się w szybkim rytmie. Wrocławianie rozpoczęli od celnego rzutu z dystansu, ale niemal natychmiast odpowiedział Jakub Szumert. Obie drużyny grały odważnie w ataku i długo wymieniały się trafieniami. Dopiero w połowie pierwszej kwarty Śląsk zbudował kilka punktów przewagi po skutecznych akcjach Błażeja Kulikowskiego i Kadre Graya. Reakcja gospodarzy była jednak natychmiastowa. Szumert efektownie kończył akcje pod koszem, swoje dołożył Krzysztof Sulima, a trójka Conleya Garrisona pozwoliła wyjść na prowadzenie. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się remisem 29-29, a uwagę zwracała perfekcyjna skuteczność Śląska z gry w tym fragmencie.

Druga odsłona nie przyniosła zmiany obrazu gry. Zastal po punktach Phila Fayne’a i Chavaughna Lewisa zbudował niewielką przewagę, ale goście szybko odpowiedzieli serią punktową. Gra pozostawała bardzo fizyczna i wyrównana, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W końcówce pierwszej połowy kluczowe okazały się trafienia z dystansu Ajdina Penavy i Jakuba Nizioła, które pozwoliły Śląskowi zejść do szatni z minimalnym prowadzeniem 49-47.
Po przerwie zielonogórzanie dobrze weszli w trzecią kwartę. Punkty Lewisa i Szumerta dały im prowadzenie, a dużą rolę zaczęła odgrywać przewaga Zastalu na atakowanej tablicy. Już na początku drugiej połowy gospodarze mieli na koncie kilkanaście zbiórek w ataku, co było efektem problemów Śląska w defensywie. Mimo tego wrocławianie potrafili odpowiedzieć. Kadre Gray oraz Jarvis Williams napędzili ofensywę gości, a trójka Kulikowskiego dała im najwyższe prowadzenie w meczu. Trener Miłoszewski reagował przerwą, po której trafił Patrick Cartier, ale Śląsk utrzymywał przewagę. W końcówce kwarty ważny rzut z dystansu trafił Andrzej Mazurczak, jednak po trzech kwartach Zastal przegrywał 62- 67.

Decydująca część meczu rozpoczęła się od kolejnego celnego rzutu Śląska, tym razem autorstwa Aleksandra Wiśniewskiego. Przewaga gości ponownie wzrosła, a gra wyraźnie straciła tempo. Obie drużyny miały problem ze skutecznością, ale to Zastal wpadł w większy kryzys ofensywny. Przez kilka minut gospodarze zdobyli zaledwie dwa punkty, co znacząco utrudniło odrabianie strat. Na niespełna dwie minuty przed końcem mieli na koncie tylko trzy punkty w całej kwarcie.
W samej końcówce zielonogórzanie jeszcze spróbowali odwrócić losy spotkania. Dwie trójki Mazurczaka pozwoliły zmniejszyć stratę do pięciu punktów i przywróciły nadzieję w hali CRS. Mimo przerw na żądanie i prób wymuszenia błędów rywali, Śląsk zachował więcej spokoju w kluczowych momentach i dowiózł zwycięstwo 80-76.
Najlepszym zawodnikiem Zastalu był Mazurczak, który zakończył mecz z dorobkiem 15 punktów, 5 zbiórek i 8 asyst, będąc liderem zespołu w rozegraniu i organizacji gry. Solidne wsparcie dał Szumert, notując double double na poziomie 12 punktów i 10 zbiórek. Zielonogórzanie mogą żałować przede wszystkim słabszej czwartej kwarty, w której ofensywa wyraźnie się zatrzymała.
Spotkanie potwierdziło wnioski z przedmeczowych analiz. Kluczowa okazała się dyspozycja rozgrywających oraz skuteczność w decydujących momentach. Zastal przez długie fragmenty realizował założenia i potrafił wykorzystać przewagę na tablicach, jednak brak efektywności w końcówce przekreślił szanse na zwycięstwo.
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 29-29
II:18-20
III: 15-18
IV: 13-13
2026-05-03 14:30:49
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt