Stanisław Bieńkowski: Wskazanie winnego nie jest trudne
Stelmet Falubaz Zielona Góra ma dużego pecha w końcowej fazie rundy zasadniczej. Ze składu wypadli Przemysław Pawlicki, Oskar Hurysz, a w ostatnim meczu z Betard Spartą Wrocław, Damian Ratajczak. Zielonogórzanie mają już nikłe szanse na awans do fazy play-off. Stanisław Bieńkowski zabrał głos i wskazał głównego winowajcę w kontekście nie znalezienia się drużyny w pierwszej czwórce.
Stelmet Falubaz Zielona Góra zbudował skład na miarę walki o medale Drużynowych Mistrzostw Polski w sezonie 2025. Wszystko jednak wskazuje na to, że zielonogórzanie nie awansują do fazy play-off. Dla Stanisława Bieńkowskiego jest to duże rozczarowanie, bo jak sam przyznaje - zrobił wiele, aby żużlowcom i drużynie niczego nie brakowało, żeby osiągnąć wskazany przed rozpoczęciem rozgrywek cel.
Brak play-off to naprawdę duża porażka, bo zawodnicy mieli z mojej strony wszystko, czego potrzebowali. Mocno się zaangażowałem i dbałem o komfortowe warunki dla drużyny. Już od tygodnia jestem pogodzony z tym, że Stelmetu Falubazu Zielona Góra zabraknie w walce o medale. Wydawało mi się, że mecz ze Spartą lepiej byłoby wykorzystać na objeżdżenie naszych młodszych zawodników. Przed sezonem postawiliśmy sprawę jasno - oczekiwaliśmy od drużyny awansu do czołowej czwórki. Brak spełnienia tego celu to klapa całego klubu, to dla mnie duży zawód.
Miliarder wskazał Leona Madsena, jako jednego z głównych autorów porażki Stelmet Falubazu Zielona Góra. Duńczyk, co prawda złapał formę i dogadał się ze swoim sprzętem, natomiast początek sezonu miał fatalny i to właśnie jego punktów zabrakło najbardziej, chociażby w meczu domowym z Grudziądzem. Bieńkowski uderzył także w Piotra Protasiewicza, twierdząc, że atmosfera w zespole nie była najlepsza.
Wskazanie winnego nie jest trudne, bo pierwsze mecze sezonu zupełnie zawalił Leon Madsen. Miał być liderem, a z tej roli - przynajmniej na początku rozgrywek - zupełnie się nie wywiązał. Tamte porażki uniemożliwiły nam walkę o medal. Choć jestem mocno zawiedziony, o wyciąganiu konsekwencji nie może być mowy. Żużlowców jest mało, są obrażalscy, a gdy słabo im idzie, bronią się, że taki jest sport. Mam także żal o to, że atmosfera w drużynie nie była w tym roku odpowiednia. Przeszkadzało mi, że nasi zawodnicy nie współpracowali tak dobrze, jak inne drużyny. W parku maszyn zamiast się motywować, chodzili smutni, ze zwieszonymi głowami. Myślę, że to jedna z przyczyn takiego wyniku na koniec sezonu.
Źródło: Sportowe Fakty
Brak play-off to naprawdę duża porażka, bo zawodnicy mieli z mojej strony wszystko, czego potrzebowali. Mocno się zaangażowałem i dbałem o komfortowe warunki dla drużyny. Już od tygodnia jestem pogodzony z tym, że Stelmetu Falubazu Zielona Góra zabraknie w walce o medale. Wydawało mi się, że mecz ze Spartą lepiej byłoby wykorzystać na objeżdżenie naszych młodszych zawodników. Przed sezonem postawiliśmy sprawę jasno - oczekiwaliśmy od drużyny awansu do czołowej czwórki. Brak spełnienia tego celu to klapa całego klubu, to dla mnie duży zawód.
Miliarder wskazał Leona Madsena, jako jednego z głównych autorów porażki Stelmet Falubazu Zielona Góra. Duńczyk, co prawda złapał formę i dogadał się ze swoim sprzętem, natomiast początek sezonu miał fatalny i to właśnie jego punktów zabrakło najbardziej, chociażby w meczu domowym z Grudziądzem. Bieńkowski uderzył także w Piotra Protasiewicza, twierdząc, że atmosfera w zespole nie była najlepsza.
Wskazanie winnego nie jest trudne, bo pierwsze mecze sezonu zupełnie zawalił Leon Madsen. Miał być liderem, a z tej roli - przynajmniej na początku rozgrywek - zupełnie się nie wywiązał. Tamte porażki uniemożliwiły nam walkę o medal. Choć jestem mocno zawiedziony, o wyciąganiu konsekwencji nie może być mowy. Żużlowców jest mało, są obrażalscy, a gdy słabo im idzie, bronią się, że taki jest sport. Mam także żal o to, że atmosfera w drużynie nie była w tym roku odpowiednia. Przeszkadzało mi, że nasi zawodnicy nie współpracowali tak dobrze, jak inne drużyny. W parku maszyn zamiast się motywować, chodzili smutni, ze zwieszonymi głowami. Myślę, że to jedna z przyczyn takiego wyniku na koniec sezonu.
Źródło: Sportowe Fakty
2025-07-30 09:43:30
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt