Trenerski dwugłos po derbowym meczu Falubazu ze Stalą
Stelmet Falubaz Zielona Góra pokonał Gezet Stal Gorzów 46:44 w 108. Derbach Ziemi Lubuskiej. Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w ostatnim biegu, a po zawodach obaj trenerzy zgodnie podkreślali, że o końcowym wyniku decydowały szczegóły. Marek Mróz cieszył się z wygranej i postawy całego zespołu, natomiast Piotr Paluch zwracał uwagę na błędy swoich zawodników oraz fakt, że oba lubuskie zespoły mogą wkrótce spotkać się ponownie.
Falubaz nie miał łatwego wieczoru. Gospodarze dobrze rozpoczęli zawody, ale później pozwolili Stali przejąć inicjatywę i musieli odrabiać straty. Ostatecznie zielonogórzanie doprowadzili do wyrównanej końcówki i przed ostatnim wyścigiem mieli dwa punkty przewagi. Remis w piętnastej gonitwie zapewnił im zwycięstwo 46:44.
Marek Mróz przyznał po spotkaniu, że spodziewał się trudnej przeprawy.
„Jak było widać, nie było lekko i trochę się tego spodziewałem. Cieszy zwycięstwo w derbach, a także to, że u zawodników zaczynają pojawiać się przebłyski formy. Pomału idziemy do przodu” powiedział trener Stelmet Falubazu.
Jednym z problemów zielonogórzan były starty oraz pierwsze metry po wyjściu spod taśmy. W pewnym momencie Stal zbudowała dzięki temu wyraźną przewagę.
„Ze startów wychodziliśmy w miarę dobrze, ale brakowało nam na dojeździe do pierwszego łuku. Czasami przysnęliśmy albo zabrakło refleksu. Jest więc trochę do poprawy i dużo pracy przed nami” - ocenił Mróz.
Szkoleniowiec Falubazu nie chciał po meczu wskazywać jednego zawodnika, który zasłużył na szczególne wyróżnienie. Podkreślił znaczenie punktów zdobytych przez cały zespół.
„Pochwaliłbym całą drużynę. Wszyscy walczyli i każdy punkt się liczył. Nie będę nikogo wyróżniał indywidualnie. Jedzie cały zespół i cały zespół zasłużył na pochwałę” - zaznaczył zielonogórski szkoleniowiec.
Przed wyścigami nominowanymi sztab gospodarzy musiał zdecydować, jak rozłożyć swoje najmocniejsze nazwiska. W czternastym biegu pojechali Dominik Kubera i Przemysław Pawlicki, którzy wygrali gonitwę 4:2. Dzięki temu Falubaz przystępował do ostatniego wyścigu z dwupunktowym prowadzeniem.
„Postawiliśmy na Dominika i Przemka, bo liczyliśmy na dobry wynik i tak też się stało. Piętnasty bieg rządzi się swoimi prawami i mogło być różnie. Pojechali w nim najlepsi zawodnicy meczu. Skończyło się 3:3 i wygraliśmy spotkanie” - podsumował trener Falubazu.
Piotr Paluch: Zabrakło nam punktów straconych na pierwszym łuku
Po drugiej stronie nastroje były zupełnie inne. Gezet Stal Gorzów była bardzo blisko wywiezienia zwycięstwa z Zielonej Góry, mimo że przyjechała na derby osłabiona brakiem Jacka Holdera.
Piotr Paluch zwracał uwagę, że Falubaz z czasem lepiej wykorzystał znajomość własnego toru.
„Falubaz się odnalazł, bo jechał na swoim torze. To są klasowi zawodnicy, mają czterech naprawdę solidnych seniorów. Do tego Damian Ratajczak zdobył ważne punkty. Moja drużyna walczyła bardzo ambitnie, ale popełniliśmy za dużo błędów na pierwszym łuku. Straciliśmy tam chyba około pięciu punktów. Gdyby nie to, wynik mógłby wyglądać inaczej i dziś to my moglibyśmy się cieszyć” - powiedział trener Stali.
Paluch zaznaczył jednak, że wynik derbów nie zmienia jego pozytywnej oceny postawy drużyny. Szczególnie w kontekście problemów kadrowych gorzowian.
„Jesteśmy osłabieni brakiem Jacka Holdera. Chłopaki wyciągnęli taki wynik i wykonali świetną robotę. Każdy zrobił to, co miał zrobić. Z drugiej strony było trochę za dużo błędów. Niektórzy zawodnicy jechali za szeroko, a dzisiaj najlepiej działał środek toru i krawężnik” - analizował Paluch.
Trener Stali nie zgodził się również z tezą, że losy spotkania zostały przesądzone już w pierwszej części zawodów. Jego zespół potrafił później odpowiedzieć i przejąć inicjatywę.
„Punkty pogubiliśmy na początku, ale później je odrobiliśmy. W piątym biegu wygraliśmy 5:1, więc nie można powiedzieć, że wszystko rozstrzygnęło się w pierwszej serii” - dodał gorzowski szkoleniowiec.
W Gorzowie coraz częściej patrzą już również na dalszą część sezonu. Układ tabeli może sprawić, że Falubaz i Stal ponownie staną naprzeciw siebie w fazie play down. Paluch ma świadomość, że wtedy stawka będzie znacznie większa.
„Trzeba wyciągać wnioski z takich sytuacji, bo prawdopodobnie spotkamy się jeszcze w play down. Mentalnie jesteśmy dobrze nastawieni, ale tamte mecze będą już czymś innym. To jednak znowu będą derby i wszyscy dadzą z siebie sto dziesięć procent” - zakończył trener Stali.
Falubaz wygrał więc drugie ligowe derby sezonu, ale różnica między zespołami była minimalna. Jeżeli obie drużyny rzeczywiście spotkają się ponownie w walce o utrzymanie, sobotni wieczór przy W69 może okazać się bardzo konkretną wskazówką przed kolejnym lubuskim dwumeczem.
2026-08-15 11:08:34
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt