Ratajczak wznawia treningi. Czy da radę wrócić na mecz z Lublinem?
Damian Ratajczak wyznał, że już w najbliższy poniedziałek chciałby spróbować wrócić na tor po feralnym wydarzeniu przed meczem z Betard Spartą Wrocław. Przypomnijmy, że młodzieżowiec stracił przytomność po upadku na próbie toru i został przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania. Dla Ratajczaka wszystko skończyło się na strachu.
Damian Ratajczak może mówić o sporym szczęściu po upadku na próbie toru przed meczem z Betard Spartą Wrocław. Młodzieżowiec stracił przytomność, ale po szczegółowych badaniach nie zdiagnozowano u niego żadnych złamań. Wychowanek Fogo Unii Leszno chce wrócić na motocykl już w najbliższy poniedziałek, a we wtorek wystartować w Rybniku w rozgrywkach Ekstraligi U24. Wszystko wskazuje również na to, że Ratajczak wystąpi także w meczu ligowym przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin.
Skończyło się na dużym strachu. Dobrze czuję się po tym upadku. Wczoraj byłem na rowerze, więc już wchodzę w aktywny odpoczynek. W poniedziałek chcę już trenować, a we wtorek jechać do Rybnika na mecz U24. Bardzo dobrze się czuję, więc wszystko przebiega pomyślnie. Miałem robiony tomograf i nawet z niego nie wyszedł wstrząs mózgu. Nic złego nie wyszło. Było lekkie oszołomienie i utrata przytomności, ale oprócz tego jest wszystko dobrze. Zerwałem przyczepność tylnego koła i po prostu źle położyłem lewą nogę na torze. W tym momencie było za dużo rozluźnienia z mojej strony i zabrakło koncentracji. Chciałem do końca się ratować, ale się nie udało. Mam nadzieję, że do końca mojej kariery już takiego błędu nie popełnię. Myślę, że można się mnie spodziewać w składzie na mecz z Motorem, patrząc na to, jak się teraz czuję. Powinno być wszystko dobrze. Więcej można się mnie spodziewać, niż się nie spodziewać - Damian Ratajczak.
Skończyło się na dużym strachu. Dobrze czuję się po tym upadku. Wczoraj byłem na rowerze, więc już wchodzę w aktywny odpoczynek. W poniedziałek chcę już trenować, a we wtorek jechać do Rybnika na mecz U24. Bardzo dobrze się czuję, więc wszystko przebiega pomyślnie. Miałem robiony tomograf i nawet z niego nie wyszedł wstrząs mózgu. Nic złego nie wyszło. Było lekkie oszołomienie i utrata przytomności, ale oprócz tego jest wszystko dobrze. Zerwałem przyczepność tylnego koła i po prostu źle położyłem lewą nogę na torze. W tym momencie było za dużo rozluźnienia z mojej strony i zabrakło koncentracji. Chciałem do końca się ratować, ale się nie udało. Mam nadzieję, że do końca mojej kariery już takiego błędu nie popełnię. Myślę, że można się mnie spodziewać w składzie na mecz z Motorem, patrząc na to, jak się teraz czuję. Powinno być wszystko dobrze. Więcej można się mnie spodziewać, niż się nie spodziewać - Damian Ratajczak.
Źródło: Radio Zielona Góra
2025-08-01 10:16:02
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt