PP: Lechia Zielona Góra - Radomiak Radom (zapowiedź)
Już w czwartek kolejne zmagania Lechii Zielona Góra w Fortuna Pucharze Polski! Po sensacyjnej wygranej w świetnym stylu z Jagiellonią Białystok, przyszła pora na kolejnego ekstraklasowego rywala. Na stadion przy ulicy Sulechowskiej zawita Radomiak Radom, który w znacznym osłabieniu powalczy o awans do ćwierćfinału.
Wiadomym jest, że goście do Zielonej Góry zawitają w znacznym osłabieniu. Ze składu wypadło sześciu piłkarzy, Thabo Cele, Daniel Pik, Luizao, Roberto Alves. Po ostatnim meczy Ekstraklasy przeciwko Widzewowi Łódź do grona kontuzjowanych dołączyli Mateusz Grzybek i Lisandro Semedo. Mimo to, radomianie zwyciężyli to spotkanie 3:1. Sztab szkoleniowy radomian ma przez to ciężki orzech do zgryzienia i w składzie czwartkowego meczu pojawią się zmiennicy - bramkarz Jakub Ojrzyński, obrońcy Damian Jakubik, Dariusz Pawłowski, pomocnicy Leandro Rossi, Tiago Matos, Daniel Łukasik, napastnicy Michał Feliks, Dominik Sokół.
Radomiak, który od sezonu 2021/2022 na dobre rozgościł się w Ekstraklasie, ma też bogatą przeszłość w Pucharze Polski, w którym występuje praktycznie od samego początku istnienia. Największy sukces piłkarze z województwa mazowieckiego osiągnęli w sezonie 2006/2007, w którym dotarli do ćwierćfinału, gdzie zostali wyeliminowani przez Cracovię Kraków. W tym sezonie, na etapie 1/8 finału są stawiani w roli faworyta, którzy mają duże szanse by powtórzyć historyczny awans. Póki co radomianie nie trafili w potyczkach pucharowych na rywala z górnej półki - wyeliminowali dotąd IV-ligowy RKS Radomsko (3:0) oraz III-ligowego Zawiszę Bydgoszcz (3:1). Teraz przyszła pora na kolejnego III ligowca.
Lechia Zielona Góra jest rewelacją zmagań w Pucharze Polski w tym sezonie. Jako jedyny trzecioligowiec doszła do 1/8 finału, mimo że była zespołem który w żadnym meczy nie był stawiany w roli faworyta. Mimo to, w pierwszej rundzie po dogrywce pokonała I-ligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1. W 1/16 finału wyeliminowała ekstraklasową Jagiellonię Białystok, wygrywając 3:1.
Sztab zielonogórskiego zespołu nie ukrywa, że dla drużyny będzie to niezwykle ważne wydarzenie, lecz jednocześnie tonuje nastroje: – To że gramy drugi raz z ekstraklasowcem w przeciągu trzech tygodni to jest dla nas nagroda. Można powiedzieć, że zespół jest na fali, ale my dalej studzimy emocje, bo musimy pamiętać o wpadce w Nysie – ocenił chłodno drugi trener Lechii, Michał Sucharek, cytowany przez portal gazetalubuska.pl. – Zawodnicy będą przygotowani do meczu na sto procent, wychodzimy na boisko, sprzedajemy się jak najlepiej i gonimy za marzeniami. Zobaczymy, co będzie po końcowym gwizdku.
Do czwartkowego meczu zielonogórzanie, podobnie jak Radomiak przystąpią w osłabieniu. W składzie zabraknie Igora Kurowskiego, co jest konsekwencją dwóch żółtych kartek otrzymanych przez niego w spotkaniach z Podbeskidziem i Jagiellonią. Pod znakiem zapytania stoi z kolei występ Przemysława Mycana, który leczy uraz stawu skokowego i nie wiadomo, czy będzie on w pełni gotowy na czwartkowe spotkanie.
Mecz 1/8 Fortuna Pucharu Polski odbędzie się w czwartek, 10 października. Pierwszy gwizdek o godzinie 12:00, transmisja w Polsat Sport.
Radomiak, który od sezonu 2021/2022 na dobre rozgościł się w Ekstraklasie, ma też bogatą przeszłość w Pucharze Polski, w którym występuje praktycznie od samego początku istnienia. Największy sukces piłkarze z województwa mazowieckiego osiągnęli w sezonie 2006/2007, w którym dotarli do ćwierćfinału, gdzie zostali wyeliminowani przez Cracovię Kraków. W tym sezonie, na etapie 1/8 finału są stawiani w roli faworyta, którzy mają duże szanse by powtórzyć historyczny awans. Póki co radomianie nie trafili w potyczkach pucharowych na rywala z górnej półki - wyeliminowali dotąd IV-ligowy RKS Radomsko (3:0) oraz III-ligowego Zawiszę Bydgoszcz (3:1). Teraz przyszła pora na kolejnego III ligowca.
Lechia Zielona Góra jest rewelacją zmagań w Pucharze Polski w tym sezonie. Jako jedyny trzecioligowiec doszła do 1/8 finału, mimo że była zespołem który w żadnym meczy nie był stawiany w roli faworyta. Mimo to, w pierwszej rundzie po dogrywce pokonała I-ligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1. W 1/16 finału wyeliminowała ekstraklasową Jagiellonię Białystok, wygrywając 3:1.
Sztab zielonogórskiego zespołu nie ukrywa, że dla drużyny będzie to niezwykle ważne wydarzenie, lecz jednocześnie tonuje nastroje: – To że gramy drugi raz z ekstraklasowcem w przeciągu trzech tygodni to jest dla nas nagroda. Można powiedzieć, że zespół jest na fali, ale my dalej studzimy emocje, bo musimy pamiętać o wpadce w Nysie – ocenił chłodno drugi trener Lechii, Michał Sucharek, cytowany przez portal gazetalubuska.pl. – Zawodnicy będą przygotowani do meczu na sto procent, wychodzimy na boisko, sprzedajemy się jak najlepiej i gonimy za marzeniami. Zobaczymy, co będzie po końcowym gwizdku.
Do czwartkowego meczu zielonogórzanie, podobnie jak Radomiak przystąpią w osłabieniu. W składzie zabraknie Igora Kurowskiego, co jest konsekwencją dwóch żółtych kartek otrzymanych przez niego w spotkaniach z Podbeskidziem i Jagiellonią. Pod znakiem zapytania stoi z kolei występ Przemysława Mycana, który leczy uraz stawu skokowego i nie wiadomo, czy będzie on w pełni gotowy na czwartkowe spotkanie.
Mecz 1/8 Fortuna Pucharu Polski odbędzie się w czwartek, 10 października. Pierwszy gwizdek o godzinie 12:00, transmisja w Polsat Sport.
2022-11-09 15:17:07
Kategoria: pilka / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt