Twarde Pierniki Toruń - Zastal Zielona Góra 87-71
Zastal Zielona Góra nie zdołał przedłużyć zwycięskiej serii w Orlen Basket Lidze. W piątej kolejce podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego przegrali na wyjeździe z Arriva Lotto Twardymi Piernikami Toruń 71-87. Zielonogórzanie musieli radzić sobie bez Andrzeja Mazurczaka, a gospodarze przerwali ich dobrą passę i sięgnęli po drugie zwycięstwo w sezonie.
Początek spotkania nie układał się po myśli gości. Oba zespoły miały problemy ze skutecznością, ale to torunianie szybciej odnaleźli właściwy rytm. Po pięciu minutach, dzięki trafieniom Luki Sakoty, prowadzili już 10-2. Zastal długo nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy, a pierwsze punkty zdobył dopiero po akcji Gauthiera Denisa. W siódmej minucie, po kolejnej trójce Sakoty, przewaga Twardych Pierników wzrosła do dziewięciu punktów. Zielonogórzanie nie zamierzali jednak odpuszczać. W końcówce pierwszej kwarty poprawili grę w obronie i zaczęli skuteczniej wykorzystywać swoje okazje. Seria 9-2 pozwoliła im znacznie zmniejszyć straty, dzięki czemu po dziesięciu minutach przegrywali już tylko 15-17.

Druga kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia Zastalu. Beau Beech trafił za trzy punkty, dając swojej drużynie pierwsze prowadzenie w meczu. Amerykanin był w tym fragmencie bardzo skuteczny i wkrótce dołożył kolejne rzuty z dystansu. W 14. minucie zielonogórzanie prowadzili 28-27, a spotkanie ponownie stało się wyrównane. Gospodarze szybko odpowiedzieli. Po serii 9-1 odzyskali kontrolę nad wynikiem i odskoczyli na 35-29. Zastal próbował jeszcze zmniejszyć różnicę, ale końcówka pierwszej połowy należała do torunian. Do szatni obie drużyny schodziły przy prowadzeniu Twardych Pierników 44-36.
Po przerwie zielonogórzanie mieli coraz większe problemy z konstruowaniem skutecznych akcji. Gospodarze lepiej wykorzystywali swoje warunki fizyczne, a Zastal nie potrafił znaleźć odpowiedzi na ich grę. Torunianie utrzymywali przewagę w okolicach dziesięciu punktów, podczas gdy goście mieli trudności ze zdobywaniem kolejnych punktów. Ważnym momentem trzeciej kwarty była trójka Raya Cowelsa, po której w 29. minucie gospodarze prowadzili już 60-47. Zastal nie zdołał odrobić strat przed końcem tej części spotkania. Po trzydziestu minutach Twarde Pierniki wygrywały 64-52, stawiając zielonogórzan w trudnej sytuacji przed decydującą odsłoną.

Ostatnia kwarta rozpoczęła się od kolejnego ciosu gospodarzy. Strata Conleya Garrisona zakończyła się trójką Cowelsa, a przewaga torunian wzrosła do 17 punktów. Trazarien White próbował poderwać zespół do walki i w krótkim czasie zdobył pięć punktów, ale pojedyncze udane akcje nie wystarczyły, by nawiązać rywalizację. Twarde Pierniki konsekwentnie powiększały przewagę, która w czwartej kwarcie sięgnęła nawet 22 punktów. Zastal nie znalazł sposobu na odwrócenie losów spotkania i ostatecznie przegrał 71-87.
Najskuteczniejszym zawodnikiem zielonogórzan był Trazarien White, który zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, dziewięciu zbiórek i czterech asyst. Po 18 punktów dla gospodarzy zdobyli Viktor Gaddefors i Damian Kulig.
Porażka w Toruniu przerwała serię trzech ligowych zwycięstw Zastalu. Zielonogórzanie będą teraz szukać okazji do powrotu na zwycięską ścieżkę w kolejnych spotkaniach Orlen Basket Ligi.
I: 17-15
II: 27-21
III: 20-16
IV: 23-19
2026-10-31 21:40:29
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt