Lechia bez gola, ale z punktem w Nowym Targu
Lechia Zielona Góra zremisowała na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ 0:0 w meczu Betclic 2. Ligi. Gospodarze byli lepsi przed przerwą, ale po zmianie stron to zielonogórzanie stworzyli więcej okazji i mogli wrócić do domu z pełną pulą.
Pierwsza połowa należała do Podhala. Już w 3. minucie Jakub Kołtański oddał groźny strzał, po którym Jakub Bursztyn musiał interweniować. Lechia przez kolejne minuty skupiała się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki i skutecznie odpierała ataki gospodarzy.
Zielonogórzanie próbowali również swoich szans. W 18. minucie Dawid Dębski dostał piłkę przed polem karnym i mocno uderzył, ale wprost w bramkarza Podhala. Później inicjatywa ponownie należała do miejscowych. W 40. minucie Michał Kumoch próbował zaskoczyć Bursztyna strzałem z dystansu, jednak piłka minęła bramkę.
Po przerwie obraz spotkania wyraźnie się zmienił. Lechia zaczęła grać odważniej i szybko stworzyła dwie bardzo dobre sytuacje.
W 56. minucie Przemysław Bargiel przejął piłkę na własnej połowie i uruchomił Kamila Olka. Napastnik Lechii przebiegł kilkadziesiąt metrów, znalazł się sam przed bramkarzem, ale uderzył obok bramki. Chwilę później Olek odegrał piłkę do Filipa Szczotko, który również stanął oko w oko z Frątczakiem. Tym razem golkiper Podhala wygrał pojedynek.
Lechia przejęła kontrolę nad spotkaniem i przez kolejne minuty częściej utrzymywała się przy piłce. Zielonogórzanie nie potrafili jednak wykorzystać swojej przewagi. W 65. minucie sytuacja na boisku zrobiła się jeszcze bardziej nerwowa. Drugą żółtą kartkę obejrzał trener Podhala Tomasz Kuźma i musiał opuścić ławkę.
Lechia również nie miała na ławce pierwszego szkoleniowca. Sebastian Mordal odbywał karę za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim spotkaniu z Legią II Warszawa. Zespół w Nowym Targu prowadził jego asystent Radosław Salwa.
W końcówce zielonogórzanie ponownie byli blisko zdobycia bramki. W 89. minucie Mateusz Zientarski uderzył głową z kilku metrów, ale Frątczak popisał się kolejną dobrą interwencją. Podhale odpowiedziało jeszcze próbami w ostatnich minutach, jednak wynik nie uległ zmianie.
Zielonogórzanie próbowali również swoich szans. W 18. minucie Dawid Dębski dostał piłkę przed polem karnym i mocno uderzył, ale wprost w bramkarza Podhala. Później inicjatywa ponownie należała do miejscowych. W 40. minucie Michał Kumoch próbował zaskoczyć Bursztyna strzałem z dystansu, jednak piłka minęła bramkę.
Po przerwie obraz spotkania wyraźnie się zmienił. Lechia zaczęła grać odważniej i szybko stworzyła dwie bardzo dobre sytuacje.
W 56. minucie Przemysław Bargiel przejął piłkę na własnej połowie i uruchomił Kamila Olka. Napastnik Lechii przebiegł kilkadziesiąt metrów, znalazł się sam przed bramkarzem, ale uderzył obok bramki. Chwilę później Olek odegrał piłkę do Filipa Szczotko, który również stanął oko w oko z Frątczakiem. Tym razem golkiper Podhala wygrał pojedynek.
Lechia przejęła kontrolę nad spotkaniem i przez kolejne minuty częściej utrzymywała się przy piłce. Zielonogórzanie nie potrafili jednak wykorzystać swojej przewagi. W 65. minucie sytuacja na boisku zrobiła się jeszcze bardziej nerwowa. Drugą żółtą kartkę obejrzał trener Podhala Tomasz Kuźma i musiał opuścić ławkę.
Lechia również nie miała na ławce pierwszego szkoleniowca. Sebastian Mordal odbywał karę za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim spotkaniu z Legią II Warszawa. Zespół w Nowym Targu prowadził jego asystent Radosław Salwa.
W końcówce zielonogórzanie ponownie byli blisko zdobycia bramki. W 89. minucie Mateusz Zientarski uderzył głową z kilku metrów, ale Frątczak popisał się kolejną dobrą interwencją. Podhale odpowiedziało jeszcze próbami w ostatnich minutach, jednak wynik nie uległ zmianie.
2026-10-18 22:26:33
Kategoria: pilka / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt