Dowhan o przyszłości Falubazu i odpowiedzialności zarządu
Przyszłość Stelmet Falubazu w PGE Ekstralidze może zależeć od powodzenia rozmów z nowym inwestorem. Robert Dowhan nie ukrywa obaw o sytuację finansową klubu i przekonuje, że przejęcie akcji przez Wojciecha Dalewskiego może być kluczowe dla jego dalszego funkcjonowania. Były prezes zielonogórskiego klubu wskazał również, kto jego zdaniem odpowiada za narastające zadłużenie.
Rozmowy dotyczące zmian właścicielskich w Falubazie trwają, ale wciąż brakuje oficjalnego potwierdzenia ich zakończenia. Najpoważniejszym kandydatem do przejęcia klubu pozostaje Wojciech Dalewski, właściciel firmy BOLL, od lat związany ze środowiskiem żużlowym.
Robert Dowhan, który posiada około 15 procent akcji Falubazu, w rozmowie z Radiem Index pozytywnie ocenia możliwość wejścia biznesmena do klubu. Zwraca uwagę na jego doświadczenie w prowadzeniu firmy, znajomość żużlowych realiów oraz kontakty z zawodnikami. W jego ocenie Dalewski byłby w stanie nie tylko uporządkować sytuację finansową, ale również stworzyć drużynę zdolną do walki o medale.
Jednocześnie były prezes przyznaje, że nie ma informacji o podpisaniu ostatecznych dokumentów ani formalnym przejęciu akcji. Tymczasem klubowi zaczyna brakować czasu na uregulowanie zobowiązań.
Największym problemem pozostają pieniądze należne zawodnikom. Według informacji przedstawionych przez Dowhana zadłużenie Falubazu przekracza cztery miliony złotych, choć pojawiają się również niepotwierdzone szacunki mówiące o kwocie sięgającej sześciu milionów. Koniec sezonu oznacza brak wpływów z organizacji kolejnych spotkań, a zaległości trzeba uregulować, aby spełnić wymagania licencyjne.
Dowhan uważa, że bez wsparcia Dalewskiego utrzymanie Falubazu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym może okazać się niemożliwe. Jego zdaniem to właśnie właściciel firmy BOLL ma obecnie największe możliwości, aby pomóc klubowi wyjść z finansowych problemów.
W rozmowie z Radiem Index padło również pytanie o odpowiedzialność za obecną sytuację. Były szef zielonogórskiego żużla nie miał wątpliwości, że należy jej szukać wśród osób zarządzających klubem w ostatnich latach. „Zarząd podpisywał kontrakty, brał odpowiedzialność za to, co robi”, stwierdził Dowhan.
Krytycznie ocenił również ostatnie lata funkcjonowania Falubazu, wskazując na brak sukcesów sportowych, problemy ze szkoleniem wychowanków oraz spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Teraz najważniejsze pozostaje rozstrzygnięcie rozmów właścicielskich i zabezpieczenie środków na spłatę zobowiązań. Dowhan liczy, że Dalewski zdecyduje się na przejęcie klubu, ale jednocześnie otwarcie przyznaje, że niepowodzenie tej transakcji budzi jego poważne obawy o przyszłość zielonogórskiego żużla.
Robert Dowhan, który posiada około 15 procent akcji Falubazu, w rozmowie z Radiem Index pozytywnie ocenia możliwość wejścia biznesmena do klubu. Zwraca uwagę na jego doświadczenie w prowadzeniu firmy, znajomość żużlowych realiów oraz kontakty z zawodnikami. W jego ocenie Dalewski byłby w stanie nie tylko uporządkować sytuację finansową, ale również stworzyć drużynę zdolną do walki o medale.
Jednocześnie były prezes przyznaje, że nie ma informacji o podpisaniu ostatecznych dokumentów ani formalnym przejęciu akcji. Tymczasem klubowi zaczyna brakować czasu na uregulowanie zobowiązań.
Największym problemem pozostają pieniądze należne zawodnikom. Według informacji przedstawionych przez Dowhana zadłużenie Falubazu przekracza cztery miliony złotych, choć pojawiają się również niepotwierdzone szacunki mówiące o kwocie sięgającej sześciu milionów. Koniec sezonu oznacza brak wpływów z organizacji kolejnych spotkań, a zaległości trzeba uregulować, aby spełnić wymagania licencyjne.
Dowhan uważa, że bez wsparcia Dalewskiego utrzymanie Falubazu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym może okazać się niemożliwe. Jego zdaniem to właśnie właściciel firmy BOLL ma obecnie największe możliwości, aby pomóc klubowi wyjść z finansowych problemów.
W rozmowie z Radiem Index padło również pytanie o odpowiedzialność za obecną sytuację. Były szef zielonogórskiego żużla nie miał wątpliwości, że należy jej szukać wśród osób zarządzających klubem w ostatnich latach. „Zarząd podpisywał kontrakty, brał odpowiedzialność za to, co robi”, stwierdził Dowhan.
Krytycznie ocenił również ostatnie lata funkcjonowania Falubazu, wskazując na brak sukcesów sportowych, problemy ze szkoleniem wychowanków oraz spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Teraz najważniejsze pozostaje rozstrzygnięcie rozmów właścicielskich i zabezpieczenie środków na spłatę zobowiązań. Dowhan liczy, że Dalewski zdecyduje się na przejęcie klubu, ale jednocześnie otwarcie przyznaje, że niepowodzenie tej transakcji budzi jego poważne obawy o przyszłość zielonogórskiego żużla.
2026-10-24 08:36:57
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt