Zastal Zielona Góra - Anwil Włocławek 78-77
Koszykarze Zastalu Zielona Góra wrócili na zwycięską ścieżkę w PGE Basket Lidze. W spotkaniu czwartej kolejki podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego pokonali we własnej hali Anwil Włocławek 78-77. O losach meczu decydowały ostatnie sekundy, a zielonogórzanie musieli walczyć o zwycięstwo do samego końca.
Początek spotkania był wyrównany, a oba zespoły regularnie odpowiadały na swoje akcje. Zastal starał się przejąć inicjatywę, ale goście nie pozwalali gospodarzom zbudować większej przewagi. W końcówce pierwszej kwarty Anwil zdołał odwrócić wynik. Po trafieniu Szymona Wójcika wyszedł na prowadzenie, a pierwsze dziesięć minut zakończyło się rezultatem 21-19 dla włocławian.
Druga kwarta przyniosła kolejne zmiany sytuacji na parkiecie. Conley Garrison, który od początku był jednym z najskuteczniejszych zawodników Zastalu, pomógł gospodarzom odzyskać prowadzenie. Anwil szybko jednak odpowiedział, wykorzystując swoją fizyczność i dobre tempo gry. Po serii punktów goście prowadzili 32-26, co skłoniło trenera Arkadiusza Miłoszewskiego do wzięcia czasu.
Przerwa przyniosła oczekiwany efekt. Zielonogórzanie ruszyli do odrabiania strat i po serii 9-2 ponownie znaleźli się na prowadzeniu. Końcówka pierwszej połowy również obfitowała w emocje. Anwil jeszcze raz przejął inicjatywę, ale Zastal odpowiedział kolejną skuteczną serią. Po dwudziestu minutach gospodarze prowadzili 44-38.
Po zmianie stron zielonogórzanie próbowali powiększyć przewagę. Dobre akcje Garrisona pozwoliły im odskoczyć na dziewięć punktów, jednak później gospodarze stracili skuteczność. Anwil wykorzystał przestój rywali, a po serii 10-1 nie tylko odrobił straty, ale wyszedł na prowadzenie 50-49.
Zastal ponownie musiał szukać sposobu na zatrzymanie rozpędzonych gości. Ważne rzuty z dystansu Beau Beecha i Andrzeja Mazurczaka pozwoliły gospodarzom odzyskać kontrolę nad wynikiem. W 28. minucie zielonogórzanie prowadzili 62-54, ale nie zdołali utrzymać bezpiecznej przewagi do końca kwarty. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami na tablicy widniał wynik 62-60.
Czwarta kwarta rozpoczęła się nie po myśli gospodarzy. Anwil zdobył sześć punktów z rzędu i objął prowadzenie 66-62. Zastal szybko jednak odpowiedział i ponownie włączył się do walki o zwycięstwo. Od tego momentu spotkanie było niezwykle zacięte, a prowadzenie zmieniało się niemal z każdą kolejną akcją.
Na niespełna cztery minuty przed końcem gospodarze mieli dwa punkty przewagi. W końcówce kluczową rolę odegrał Gauthier Denis, którego trafienie pozwoliło Zastalowi objąć prowadzenie 76-75. Chwilę później ważne punkty dołożył Beau Beech, dając swojej drużynie przewagę 78-75. Po weryfikacji sędziowskiej okazało się jednak, że jego rzut był wart dwa, a nie trzy punkty.
Anwil nie zamierzał się poddawać. Sam Hines zmniejszył straty do jednego punktu i na trzy sekundy przed końcem Zastal prowadził już tylko 78-77. W nerwowej końcówce Beech nie wykorzystał rzutów wolnych, ale goście nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Zielonogórzanie utrzymali minimalne prowadzenie i mogli cieszyć się z wygranej.
Najlepszym zawodnikiem Zastalu był Conley Garrison, który zdobył 22 punkty i zanotował siedem asyst. Po stronie Anwilu wyróżnił się Szymon Wójcik, autor 15 punktów i sześciu zbiórek.
Zastal odbudował się po wysokiej porażce w europejskich rozgrywkach z Gironą i dopisał kolejne zwycięstwo w PGE Basket Lidze. Anwil natomiast po raz kolejny rozegrał spotkanie, którego wynik rozstrzygnął się różnicą zaledwie jednego punktu.
I: 19-21
II: 25-17
III: 18-22
IV: 16-17
2026-10-24 20:14:08
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt