Olimp AZS UZ – SKS Orlik Brzeg (zapowiedź)
Już w najbliższą sobotę, 12 października, pierwszoligowi szczypiorniści Olimp AZS UZ po raz czwarty w tym sezonie rozegrają mecz we własnej hali. Tym razem, zmierzą się z SKS Orlig Brzeg i jest to kolejna szansa na zdobycie kompletu punktów przed własną publicznością.
W tym sezonie szczypiornistom AZS UZ braluje szczęścia przed własną publicznością.
Walczą, są o krok od zwycięstwa, ale na razie brakuje im szczęścia i przysłowiowej „kropki nad i”. Szansa na zmianę tego stanu rzeczy przydaży się już w najbiższą sobotę.
W minionej kolejce, AZS-owi udało się przełamać złą passę i pokonać Spartakusa Buk 32:31 w meczu wyjazdowym. Walka o finalną wygraną toczyła się jednak do ostatniego gwizdka. Z sześciobramkowego prowadzenia na 10 minut przed końcem przewaga stopniała do zaledwie jednej bramki. Akademicy jednak dowieźli wygraną, cenną i, miejmy nadzieję, przełomową. Po trudnych bojach z czołówką ligi i poniesionych we własnej hali porażkach, wreszcie udało się wygrać po raz pierwszy w tym sezonie. Każdy z akademików dołożył to co potrafi najlepiej; po 5 goli zdobyli Kiersnowski, Tywoniuk i Zyber. Trener AZS-u Ireneusz Łuczak ciężko i głęboko, bo to był kolejny horror w wykonaniu jego zespołu, ale wreszcie mógł odetchnąć.
- Trochę już w nas się gotowało po tym trudnym początku ligi, bo niby rywale z górnej półki, ale za każdym razem byliśmy bardzo blisko. Do Buku jechaliśmy po wygraną i szło nam aż za łatwo. Później znowu było nerwowo, ale chłopaki dali radę to wyciągnąć. Mamy pierwsze zwycięstwo i gramy dalej. Po doświadczeniu, jakie zebraliśmy od faworytów, powinno nam być teraz łatwiej - mówił Łuczak, który przypominał sobie sobotni dreszczowiec.
Szczypiorniści wracają w ten weekend na Szafrana. Będzie to już czwarty mecz w uniwersyteckiej hali w tym sezonie. Akademikom przyjdzie się mierzyć z Orlikiem Brzeg. W ostatniej potyczce obu drużyn lepszy był zespół z Opolszczyzny, który zatrzymał pościg AZS-u i wygrał w Zielonej Górze 31:29. Nasz zespół wydaje się w tym sezonie mocniejszy i tak też się czują nasi szczypiorniści.
- Z roku na rok nabieramy doświadczenia, siły i pewności. Oczywiście popełniamy błędy, ale jest ich coraz mniej. Jeśli myślimy o lepszym wyniku w tym sezonie, to musimy zbierać punkty od samego początku. Pierwsze mecze to było bardziej „mission impossible”, ale teraz jest czas, kiedy możemy złapać oddech i wreszcie coś wygrać. Orlik Brzeg to solidna ekipa, z którą prawdopodobnie będziemy rywalizować w środku tabeli. Musimy uważać na ich rozegrania i kołowego, lubią z nim grać. Koncentracja przez cały mecz na pewno nam pomoże i liczymy też na wsparcie z trybun - mówił kapitan drużyny Hubert Kamiński.
Orlik w trzech meczach do tej pory także odniósł jedno zwycięstwo pokonując Bór Oborniki Śląskie 27:23, a przegrał m. in. ze Spartakusem Buk. Najlepszym strzelcem drużyny jest Kacper Onyszkiewicz, który w trzech meczach trafił do bramek rywali 17 razy. Dla obu drużyn będzie to szansa na odczepienie się od dołu tabeli, bo choć są drużyny takie jak Tęcza Kościan czy Wolsztyniak z zerowym dorobkiem, to różnice po 4 kolejkach są minimalne.
Czy Olimp AZS UZ przedłuży zwycięską passę? Przekonamy się w najbliższą sobotę. Zapraszamy do hali uniwersyteckiej przy ul. Profesora Szafrana 6 na godzinę 17:00. Wstęp wolny.
Walczą, są o krok od zwycięstwa, ale na razie brakuje im szczęścia i przysłowiowej „kropki nad i”. Szansa na zmianę tego stanu rzeczy przydaży się już w najbiższą sobotę.
W minionej kolejce, AZS-owi udało się przełamać złą passę i pokonać Spartakusa Buk 32:31 w meczu wyjazdowym. Walka o finalną wygraną toczyła się jednak do ostatniego gwizdka. Z sześciobramkowego prowadzenia na 10 minut przed końcem przewaga stopniała do zaledwie jednej bramki. Akademicy jednak dowieźli wygraną, cenną i, miejmy nadzieję, przełomową. Po trudnych bojach z czołówką ligi i poniesionych we własnej hali porażkach, wreszcie udało się wygrać po raz pierwszy w tym sezonie. Każdy z akademików dołożył to co potrafi najlepiej; po 5 goli zdobyli Kiersnowski, Tywoniuk i Zyber. Trener AZS-u Ireneusz Łuczak ciężko i głęboko, bo to był kolejny horror w wykonaniu jego zespołu, ale wreszcie mógł odetchnąć.
- Trochę już w nas się gotowało po tym trudnym początku ligi, bo niby rywale z górnej półki, ale za każdym razem byliśmy bardzo blisko. Do Buku jechaliśmy po wygraną i szło nam aż za łatwo. Później znowu było nerwowo, ale chłopaki dali radę to wyciągnąć. Mamy pierwsze zwycięstwo i gramy dalej. Po doświadczeniu, jakie zebraliśmy od faworytów, powinno nam być teraz łatwiej - mówił Łuczak, który przypominał sobie sobotni dreszczowiec.
Szczypiorniści wracają w ten weekend na Szafrana. Będzie to już czwarty mecz w uniwersyteckiej hali w tym sezonie. Akademikom przyjdzie się mierzyć z Orlikiem Brzeg. W ostatniej potyczce obu drużyn lepszy był zespół z Opolszczyzny, który zatrzymał pościg AZS-u i wygrał w Zielonej Górze 31:29. Nasz zespół wydaje się w tym sezonie mocniejszy i tak też się czują nasi szczypiorniści.
- Z roku na rok nabieramy doświadczenia, siły i pewności. Oczywiście popełniamy błędy, ale jest ich coraz mniej. Jeśli myślimy o lepszym wyniku w tym sezonie, to musimy zbierać punkty od samego początku. Pierwsze mecze to było bardziej „mission impossible”, ale teraz jest czas, kiedy możemy złapać oddech i wreszcie coś wygrać. Orlik Brzeg to solidna ekipa, z którą prawdopodobnie będziemy rywalizować w środku tabeli. Musimy uważać na ich rozegrania i kołowego, lubią z nim grać. Koncentracja przez cały mecz na pewno nam pomoże i liczymy też na wsparcie z trybun - mówił kapitan drużyny Hubert Kamiński.
Orlik w trzech meczach do tej pory także odniósł jedno zwycięstwo pokonując Bór Oborniki Śląskie 27:23, a przegrał m. in. ze Spartakusem Buk. Najlepszym strzelcem drużyny jest Kacper Onyszkiewicz, który w trzech meczach trafił do bramek rywali 17 razy. Dla obu drużyn będzie to szansa na odczepienie się od dołu tabeli, bo choć są drużyny takie jak Tęcza Kościan czy Wolsztyniak z zerowym dorobkiem, to różnice po 4 kolejkach są minimalne.
Czy Olimp AZS UZ przedłuży zwycięską passę? Przekonamy się w najbliższą sobotę. Zapraszamy do hali uniwersyteckiej przy ul. Profesora Szafrana 6 na godzinę 17:00. Wstęp wolny.
2024-10-11 19:52:25
Kategoria: inne / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt