Zastal bez Superpucharu, Legia wygrała finał w Sosnowcu
Legia Warszawa zdobyła Superpuchar Polski imienia Adama Wójcika. W niedzielnym finale w Arenie Sosnowiec zielonogórzanie przegrali z warszawską drużyną 96:110, choć początek meczu dawał nadzieję na zupełnie inny scenariusz. O wyniku przesądziła przede wszystkim trzecia kwarta, w której mistrzowie Polski zbudowali przewagę, której Zastal nie zdołał już odrobić.
Zielonogórzanie rozpoczęli finał bardzo odważnie. Beau Beech i Trazarien White trafiali z dystansu, chwilę później dołączył Conley Garrison i Zastal szybko pokazał, że nie zamierza czekać na ruch rywala. Legia odpowiedziała równie szybko. Devon Daniels, Zach Freemantle i Gyorgy Goloman pozwolili warszawianom wrócić do gry, a po bardzo wyrównanej pierwszej kwarcie to zespół ze stolicy prowadził 29:28.
W drugiej części spotkania Zastal nadal utrzymywał kontakt. Gdy Legia próbowała odskoczyć, zielonogórzanie potrafili odpowiedzieć, a po jednej z akcji Veljko Brkicia ponownie był remis. Końcówka tej kwarty należała jednak do rywali, którzy do przerwy prowadzili 56:49.
Najtrudniejszy moment dla drużyny Arkadiusza Miłoszewskiego przyszedł zaraz po zmianie stron. Legia rozpoczęła trzecią kwartę serią 8:0 i szybko powiększyła przewagę do kilkunastu punktów. Zastal popełniał błędy, miał problemy ze skutecznością, a warszawianie konsekwentnie wykorzystywali kolejne okazje.
Po 30 minutach było 87:75. Zielonogórzanie wciąż próbowali wrócić do meczu, między innymi dzięki trafieniom Filipa Matczaka i Jana Wójcika, ale Legia nie pozwalała zbliżyć się na tyle, aby finał ponownie stał się otwarty.
W ostatniej kwarcie Zastal miał jeszcze jeden dobry fragment. Przy wyniku 97:77 zdobył siedem punktów z rzędu i zmniejszył stratę do trzynastu punktów, co zmusiło trenera Legii do wzięcia czasu. Po przerwie warszawianie ponownie uspokoili grę. Ważne punkty zdobywał Markus Ilver, a Zastal nie wykorzystał kilku okazji, które mogły jeszcze zwiększyć presję na rywalu. Legia utrzymała przewagę do końcowej syreny i wygrała 110:96. Dla klubu z Warszawy to pierwszy Superpuchar Polski w historii.
Zastal kończy weekend w Sosnowcu na drugim miejscu. W sobotnim półfinale zielonogórzanie pokonali Dziki Warszawa 81:77, a dzień później w finale musieli uznać wyższość mistrza Polski.
W drugiej części spotkania Zastal nadal utrzymywał kontakt. Gdy Legia próbowała odskoczyć, zielonogórzanie potrafili odpowiedzieć, a po jednej z akcji Veljko Brkicia ponownie był remis. Końcówka tej kwarty należała jednak do rywali, którzy do przerwy prowadzili 56:49.
Najtrudniejszy moment dla drużyny Arkadiusza Miłoszewskiego przyszedł zaraz po zmianie stron. Legia rozpoczęła trzecią kwartę serią 8:0 i szybko powiększyła przewagę do kilkunastu punktów. Zastal popełniał błędy, miał problemy ze skutecznością, a warszawianie konsekwentnie wykorzystywali kolejne okazje.
Po 30 minutach było 87:75. Zielonogórzanie wciąż próbowali wrócić do meczu, między innymi dzięki trafieniom Filipa Matczaka i Jana Wójcika, ale Legia nie pozwalała zbliżyć się na tyle, aby finał ponownie stał się otwarty.
W ostatniej kwarcie Zastal miał jeszcze jeden dobry fragment. Przy wyniku 97:77 zdobył siedem punktów z rzędu i zmniejszył stratę do trzynastu punktów, co zmusiło trenera Legii do wzięcia czasu. Po przerwie warszawianie ponownie uspokoili grę. Ważne punkty zdobywał Markus Ilver, a Zastal nie wykorzystał kilku okazji, które mogły jeszcze zwiększyć presję na rywalu. Legia utrzymała przewagę do końcowej syreny i wygrała 110:96. Dla klubu z Warszawy to pierwszy Superpuchar Polski w historii.
Zastal kończy weekend w Sosnowcu na drugim miejscu. W sobotnim półfinale zielonogórzanie pokonali Dziki Warszawa 81:77, a dzień później w finale musieli uznać wyższość mistrza Polski.
2026-09-27 19:51:04
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt