Komentarze po meczu Zastal - CKS Czeladź
W niedzielę koszykarze Zastalu Zielona Góra pokonali przed własną publicznością zespół CKS 1924 Czeladź 80:70. Oto co po emocjonującym pojedynku powiedzieli trenerzy i zawodnicy obu ekip.
Michał Nikiel (Zastal Zielona Góra)
To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Nareszcie udało się nam zagrać dobrze w całym spotkaniu. Całe szczęście, że wypracowaliśmy sobie tak dużą przewagę w trzeciej kwarcie i nie musieliśmy znów przeżywać nerwowej końcówki. Gramy już dużo lepiej niż przedtem, ale ciągle zdarzają nam się krótkie przestoje. Na szczęście szybko z nich wychodziliśmy. Dla mnie mecz nie zakończył się szczęśliwie. Przewróciłem się i mam problemy z nogą. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Liczymy na to, że dalej będzie szło nam już lepiej. Zrobimy wszystko, żeby udanie zakończyć ten rok.
Krzysztof Morawiec (CKS 1924 Czeladź)
Przespaliśmy pierwszą połowę. Daliśmy drużynie Zastalu „rozkręcić się” w ataku. Za dużo razy oddali rzuty za trzy punkty. Myślę, że to przyczyniło się do osiągnięcia przez nich dużej przewagi. Później próbowaliśmy ich gonić, odrabiać wynik, ale niestety trochę nam chyba brakło sił. Szkoda tej przegranej.
Grzegorz Taberski (Zastal Zielona Góra)
Bardzo cieszę się, że udało nam się wygrać ten mecz. Jestem zadowolony ze swojego występu. Udało mi się rzucić parę cennych „trójek” pod rząd. Dzięki temu odskoczyliśmy. Nie czuję się ojcem zwycięstwa, ale bardzo cieszę się, że przyczyniłem się do wygranej. Mieliśmy parę meczów, które przegraliśmy pechowo. Potrzebowaliśmy tego triumfu. Atmosfera w zespole zdecydowanie poprawiła się. Teraz szykujemy się na wyjazd do Legionowa. Miejmy nadzieję, że wygramy znowu.
Grzegorz Mordzak (CKS 1924 Czeladź)
Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Próbowaliśmy odrabiać straty, ale to już była spóźniona pogoń. Przespaliśmy pierwszą połowę. Wydaje mi się, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki w tym meczu.
Tadeusz Aleksandrowicz (trener Zastalu)
Nareszcie gramy równiej. Ten wynik wzrastał pomału aż do dwudziestu punktów. Później zdarzyło się kilka prostych strat, przestrach jak to dowieźć, więc zaczęły się niecelne rzuty, za szybko to hamowaliśmy. Przeszliśmy pierwszą linię i zamiast dojść do kosza i tam ewentualnie wycofać się, to już na dziewiątym metrze hamowaliśmy i mieliśmy problem z konstrukcją ataku. Nad tym trzeba popracować. Cieszy mnie fakt, że wytrzymali, że grali twardo w obronie. Czekaliśmy na taką grę. Wiele wypuściliśmy w tym sezonie meczów, które mieliśmy wygrane i dlatego jesteśmy trochę w tyle. Mam nadzieję, że będziemy to nadrabiać. Jestem zadowolony z tego meczu. Czeladź jest od nas wyżej notowana. Myślę, że to piąte zwycięstwo jest bardzo ważne. Postaramy się jak najlepiej zakończyć tę rundę.
Tomasz Służałek (szkoleniowiec CKS 1924 Czeladź)
Myślę, że pojedynek był ciekawy. Emocjonująca walka na parkiecie. Zastal był od nas lepszy w wielu elementach, przede wszystkim w rzutach z półdystansu, w defensywie. My w tych elementach zagraliśmy troszeczkę słabiej, choć w końcówce trochę się to poprawiło. To zadecydowało o naszej przegranej. Bałem się tego meczu, dlatego, że Zastal gra coraz lepiej. My mamy krótką ławkę, a na dodatek nasz czołowy gracz, Krzysztof Morawiec gra ze złamanym palcem. Nie mamy zmian i to w takich meczach okazuje się decydujące.
Jarosław Kalinowski (Zastal Zielona Góra)
Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Teraz jedziemy do Legionowa powalczyć o zwycięstwo. Później mamy dwa mecze u siebie i liczę, że do świąt wszystko wygramy. Wydaje mi się, że graliśmy dobrze w tych ostatnich meczach, ale ciągle brakowało czegoś w końcówkach. Wyciągnęliśmy wnioski i w tym spotkaniu nie daliśmy sobie wyrwać tego zwycięstwa. Myślę, że gracze z Czeladzi byli trochę zmęczeni, bo rozegrali już trzeci mecz w tym tygodniu, a u nich gra szóstka graczy. To chyba zadecydowało o naszym zwycięstwie.
To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Nareszcie udało się nam zagrać dobrze w całym spotkaniu. Całe szczęście, że wypracowaliśmy sobie tak dużą przewagę w trzeciej kwarcie i nie musieliśmy znów przeżywać nerwowej końcówki. Gramy już dużo lepiej niż przedtem, ale ciągle zdarzają nam się krótkie przestoje. Na szczęście szybko z nich wychodziliśmy. Dla mnie mecz nie zakończył się szczęśliwie. Przewróciłem się i mam problemy z nogą. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Liczymy na to, że dalej będzie szło nam już lepiej. Zrobimy wszystko, żeby udanie zakończyć ten rok.
Krzysztof Morawiec (CKS 1924 Czeladź)
Przespaliśmy pierwszą połowę. Daliśmy drużynie Zastalu „rozkręcić się” w ataku. Za dużo razy oddali rzuty za trzy punkty. Myślę, że to przyczyniło się do osiągnięcia przez nich dużej przewagi. Później próbowaliśmy ich gonić, odrabiać wynik, ale niestety trochę nam chyba brakło sił. Szkoda tej przegranej.
Grzegorz Taberski (Zastal Zielona Góra)
Bardzo cieszę się, że udało nam się wygrać ten mecz. Jestem zadowolony ze swojego występu. Udało mi się rzucić parę cennych „trójek” pod rząd. Dzięki temu odskoczyliśmy. Nie czuję się ojcem zwycięstwa, ale bardzo cieszę się, że przyczyniłem się do wygranej. Mieliśmy parę meczów, które przegraliśmy pechowo. Potrzebowaliśmy tego triumfu. Atmosfera w zespole zdecydowanie poprawiła się. Teraz szykujemy się na wyjazd do Legionowa. Miejmy nadzieję, że wygramy znowu.
Grzegorz Mordzak (CKS 1924 Czeladź)
Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Próbowaliśmy odrabiać straty, ale to już była spóźniona pogoń. Przespaliśmy pierwszą połowę. Wydaje mi się, że w tym należy upatrywać przyczyn naszej porażki w tym meczu.
Tadeusz Aleksandrowicz (trener Zastalu)
Nareszcie gramy równiej. Ten wynik wzrastał pomału aż do dwudziestu punktów. Później zdarzyło się kilka prostych strat, przestrach jak to dowieźć, więc zaczęły się niecelne rzuty, za szybko to hamowaliśmy. Przeszliśmy pierwszą linię i zamiast dojść do kosza i tam ewentualnie wycofać się, to już na dziewiątym metrze hamowaliśmy i mieliśmy problem z konstrukcją ataku. Nad tym trzeba popracować. Cieszy mnie fakt, że wytrzymali, że grali twardo w obronie. Czekaliśmy na taką grę. Wiele wypuściliśmy w tym sezonie meczów, które mieliśmy wygrane i dlatego jesteśmy trochę w tyle. Mam nadzieję, że będziemy to nadrabiać. Jestem zadowolony z tego meczu. Czeladź jest od nas wyżej notowana. Myślę, że to piąte zwycięstwo jest bardzo ważne. Postaramy się jak najlepiej zakończyć tę rundę.
Tomasz Służałek (szkoleniowiec CKS 1924 Czeladź)
Myślę, że pojedynek był ciekawy. Emocjonująca walka na parkiecie. Zastal był od nas lepszy w wielu elementach, przede wszystkim w rzutach z półdystansu, w defensywie. My w tych elementach zagraliśmy troszeczkę słabiej, choć w końcówce trochę się to poprawiło. To zadecydowało o naszej przegranej. Bałem się tego meczu, dlatego, że Zastal gra coraz lepiej. My mamy krótką ławkę, a na dodatek nasz czołowy gracz, Krzysztof Morawiec gra ze złamanym palcem. Nie mamy zmian i to w takich meczach okazuje się decydujące.
Jarosław Kalinowski (Zastal Zielona Góra)
Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Teraz jedziemy do Legionowa powalczyć o zwycięstwo. Później mamy dwa mecze u siebie i liczę, że do świąt wszystko wygramy. Wydaje mi się, że graliśmy dobrze w tych ostatnich meczach, ale ciągle brakowało czegoś w końcówkach. Wyciągnęliśmy wnioski i w tym spotkaniu nie daliśmy sobie wyrwać tego zwycięstwa. Myślę, że gracze z Czeladzi byli trochę zmęczeni, bo rozegrali już trzeci mecz w tym tygodniu, a u nich gra szóstka graczy. To chyba zadecydowało o naszym zwycięstwie.
2005-11-28 10:17:49
Kategoria: kosz / newsy











PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt