Zastal Zielona Góra - Miasto Szkła Krosno 98-84
Zastal Zielona Góra wygrał ostatni domowy mecz w roku, pokonując Miasto Szkła Krosno 98:84 w spotkaniu trzynastej kolejki Orlen Basket Ligi. Choć początek był trudny, zielonogórzanie z czasem przejęli kontrolę nad grą i pewnie dowieźli zwycięstwo do końca. To kolejny ważny krok zespołu Arkadiusza Miłoszewskiego w stronę walki o play off.
Zastal bardzo dobrze wszedł w spotkanie, szybko narzucając tempo i obejmując prowadzenie 10:4. Od pierwszych minut wyróżniał się Jakub Szumert, który agresywnie atakował kosz i brał na siebie odpowiedzialność w ofensywie. Goście nie zamierzali jednak odgrywać roli statystów. Trójki Jankowskiego oraz punkty Hansleya pozwoliły Miastu Szkła błyskawicznie wrócić do gry i zmniejszyć straty do jednego punktu. Od tego momentu oglądaliśmy wyrównany fragment gry, w którym zespoły wymieniały się punktami. Chwilę oddechu dali Zastalowi Mazurczak i Garrison, dzięki którym gospodarze odskoczyli na 16:11, lecz Krosno konsekwentnie odpowiadało. Na trzy minuty przed końcem kwarty goście wyrównali, a napędzał ich szalejący pod koszem Radić. Kluczowy moment należał do Charlesa Jacksona III, który trafił za trzy i po raz pierwszy w meczu wyprowadził beniaminka na prowadzenie. Zastal nie zdołał już odrobić strat i pierwszą kwartę przegrał 22-27.

Druga odsłona rozpoczęła się od ofensywnej próby gospodarzy, którzy chcieli jak najszybciej zniwelować straty. Krosno jednak długo utrzymywało kontrolę nad wydarzeniami, korzystając z bardzo dobrej skuteczności z dystansu. W tym fragmencie zaskakująco bezbarwny był Chavaughn Lewis, jeden z liderów Zastalu, który mimo długiego pobytu na parkiecie nie potrafił znaleźć drogi do kosza. Problemy zielonogórzan z rzutem zza łuku były ogromne, a do połowy kwarty trafili zaledwie 3 z 13 prób, podczas gdy goście imponowali skutecznością. Przewaga Krosna sięgała ośmiu punktów i dopiero przerwa na żądanie wzięta przez trenera Miłoszewskiego odmieniła obraz gry. Po niej Zastal zaczął grać znacznie mądrzej, opierając atak na wejściach pod kosz. Punkty Szumerta i Mazurczaka pozwoliły zbliżyć się do rywala, a w końcówce połowy Garrison doprowadził do wyrównania. Efektowna akcja Maughmera dała gospodarzom minimalne prowadzenie i do szatni Zastal schodził przy wyniku 46:45.
Po przerwie to Krosno jako pierwsze zaznaczyło swoją obecność, trafiając za trzy, jednak odpowiedź Szumerta była natychmiastowa. Chwilę później Maughmer skutecznie wykorzystał akcję pod koszem i Zastal odzyskał prowadzenie. Po akcji 2+1 Cartiera przewaga gospodarzy wzrosła do sześciu punktów, co uspokoiło grę miejscowych. Wciąż niewidoczny pozostawał Lewis, który zdobywał punkty głównie z linii rzutów wolnych, lecz Zastal potrafił funkcjonować bez jego regularnych zdobyczy. Ciężar gry wziął na siebie znakomicie dysponowany Szumert, a zielonogórzanie mimo fatalnej skuteczności zza łuku utrzymywali kilkupunktową przewagę. Krosno straciło impet, a przed decydującą kwartą gospodarze prowadzili 68:62.

Ostatnia część meczu była potwierdzeniem rosnącej pewności siebie Zastalu. Wreszcie do gry włączył się Lewis, który w kluczowym momencie trafił zza łuku, a chwilę później dołączył do niego Cartier. Przewaga zielonogórzan szybko urosła do kilkunastu punktów, a kolejne trójki dorzucił także Marcin Woroniecki. Gospodarze zaczęli w końcu trafiać z dystansu, co wcześniej było ich największą bolączką. Cenne punkty dokładali Mazurczak i Maughmer, a Zastal kontrolował tempo gry i skutecznie gasił próby powrotu gości. Ostatecznie miejscowi zwyciężyli 98-84, notując kolejne ligowe zwycięstwo na własnym parkiecie i wykonując ważny krok w stronę fazy play off.
Najlepszym zawodnikiem zespołu Arkadiusza Miłoszewskiego był Jakub Szumert, który przez większą część spotkania brał na siebie odpowiedzialność za grę ofensywną i zakończył mecz z dorobkiem 16 punktów, 3 zbiórek i 3 asyst. Tyle samo punktów zdobył Lewis, choć jego występ długo pozostawał poniżej oczekiwań. Solidnie zaprezentowali się również Conley Garrison, autor 12 punktów, oraz Jayvon Maughmer, który dołożył 15 oczek. W ekipie z Krosna wyróżniali się przede wszystkim Leemet Böckler oraz Charles Jackson III.

Słabszą stroną Zastalu była fatalna skuteczność rzutów za trzy punkty. Zielonogórzanie trafili tylko 8 z 29 prób, z czego większość dopiero w czwartej kwarcie. Mimo tego potrafili wygrać dzięki konsekwencji, grze zespołowej i cierpliwości, co w perspektywie dalszej walki w Orlen Basket Lidze może okazać się równie ważne jak same punkty.
Wyniki kwart 22:27, 24:18, 22:17 i 30:22 dobrze oddają przebieg spotkania, w którym Zastal przeszedł drogę od problemów do pełnej kontroli i zasłużonej wygranej.
2025-12-27 21:51:50
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt