Zastal na inaugurację zmierzy się z Anwilem (zapowiedź)
Już w piątek 4 października o godzinie 19:30 w hali CRS odbędzie się inauguracja sezonu w Zielonej Górze. Do Grodu Bachusa przyjedzie drużyna Anwilu, która podobnie jak Zastal do nowego sezonu przystępuje po prawdziwej rewolucji kadrowej. W obu ekipach jest wiele niewiadomych, a już niebawem parkiet zweryfikuje prawdziwą formę obu zespołów na starcie rozgrywek.
Odpadnięcie ekipy z Włocławka już na etapie ćwierćfinału w zeszłym sezonie zgodnie zostało uznane za bolesną porażkę. Po nieudanym sezonie nowym trenerem we Włocławku został Selcuk Ernak. Turecki szkoleniowiec znany z twardej ręki musi poukładać zespół, w którym nie brakuje wielkich gwiazd. Zaczynając od polskiej rotacji, do Anwilu powrócił reprezentant Polski Michał Michalak, który grał już w tym klubie w sezonie 2018/19 zdobywając mistrzowski tytuł. Wniesie on do drużyny ogromną jakość i doświadczenie zdobyte na europejskich parkietach. Kolejnym zawodnikiem jest dobrze znany zielonogórskiej publiczności Karol Gruszecki, który w sezonach 2015/17 grał w Zastalu. Jego doświadczenie także okaże się bardzo pomocne, szczególnie że Anwil walczyć będzie na dwóch frontach. Do Włocławka po 3 latach nieobecności powrócił także podkoszowy Krzysztof Sulima. Kolejny sezon rozegra także Kamil Łączyński, co sprawia że Anwil ma jedną z najsilniejszych polskich rotacji w całej lidze!
Za prowadzenie gry odpowiedzialny będzie Luke Nelson, który przybył do Włocławka z London Lions. Brytyjczyk ogrywał się także w EuroCup, jest także reprezentantem swojego kraju. Do podkoszowej rotacji dołączył D.J.Funderburk. Amerykanin ostatni sezon spędził w KK Split, grając zarówno w lidze chorwackiej jak i adriatyckiej, gdzie notował podobne statystyki na poziomie 11 punktów i 4 zbiórek na mecz. Pod koszem zagra także zawodnik z RPA, Nick Ongenda, dla którego będzie to pierwszy sezon w Europie. Grając w G-League zdobywał średnio prawie 5 punktów i 4 zbiórki na mecz. Rotację podkoszową zamyka Luke Petrasek, dla którego będzie to kolejny sezon na polskich parkietach. W ubiegłym sezonie notował średnio 13.9 punktów i 5.2 zbiórek na mecz. Kolejnym niezwykle atletycznym zawodnikiem jest Emmanuel Akot. Sudańczyk ma już w swoim CV grę w Europe Cup w zeszłym sezonie i ma wszelkie warunki, aby okazać się solidnym wzmocnieniem. Kolejnym elementem włocławskiej układanki został rzucający obrońca Justin Turner. Amerykanin poprzedni sezon rozegrał na zapleczu ligi hiszpańskiej, notując średnio 14.3 punktów oraz 3 asyst na mecz. A jest jeszcze skrzydłowy Ryan Taylor, który przybył z litewskiego Juventusu, gdzie grał wspólnie z zielonogórskim nabytkiem Evaldasem Saulysem. Amerykanin notował średnio 9 punktów w lidze litewskiej i 12,4 punktów w lidze ENBL. Na papierze skład Anwilu wygląda naprawdę imponująco.
Przed zielonogórzanami bardzo trudne zadanie, jednak w przypadku porażki na inaugurację z tak silnym rywalem nic złego się nie stanie. Natomiast jeśli Zastal wykorzysta początek sezonu i jeszcze nieidealne zgranie i formę przeciwników, to wygrana ta może okazać się niezwykle ważna już na koniec sezonu, czy to w walce o utrzymanie, czy fazę play-off. Kibice zapewne liczą na wybuch talentu Sindariusa Thornwella i jego zagrania rodem z NBA. Ciężką walkę pod koszem stoczą Kamari Murphy i Wesley Harris. Jeśli na rozegraniu doskonale zagra Detrek Browning wspierany przez Michała Plutę, a Evaldas Saulys, Michał Kołodziej i Marcin Woroniecki dorzucą swoje punkty, to wszystko jest możliwe. Według bukmacherów Zastal ma 25% szans na zwycięstwo. To jednak na papierze, a wiadomo że papier przyjmie wszystko. Będąc świadomym jak wielu nowych zawodników wystąpi po obu stronach to wynik spotkania nie musi być wcale taki oczywisty. Jedno jest pewne, emocji w piątkowy wieczór w hali CRS nie zabraknie.
Początek spotknia zaplanowano na 4 października, na godzinę 19:30.
Za prowadzenie gry odpowiedzialny będzie Luke Nelson, który przybył do Włocławka z London Lions. Brytyjczyk ogrywał się także w EuroCup, jest także reprezentantem swojego kraju. Do podkoszowej rotacji dołączył D.J.Funderburk. Amerykanin ostatni sezon spędził w KK Split, grając zarówno w lidze chorwackiej jak i adriatyckiej, gdzie notował podobne statystyki na poziomie 11 punktów i 4 zbiórek na mecz. Pod koszem zagra także zawodnik z RPA, Nick Ongenda, dla którego będzie to pierwszy sezon w Europie. Grając w G-League zdobywał średnio prawie 5 punktów i 4 zbiórki na mecz. Rotację podkoszową zamyka Luke Petrasek, dla którego będzie to kolejny sezon na polskich parkietach. W ubiegłym sezonie notował średnio 13.9 punktów i 5.2 zbiórek na mecz. Kolejnym niezwykle atletycznym zawodnikiem jest Emmanuel Akot. Sudańczyk ma już w swoim CV grę w Europe Cup w zeszłym sezonie i ma wszelkie warunki, aby okazać się solidnym wzmocnieniem. Kolejnym elementem włocławskiej układanki został rzucający obrońca Justin Turner. Amerykanin poprzedni sezon rozegrał na zapleczu ligi hiszpańskiej, notując średnio 14.3 punktów oraz 3 asyst na mecz. A jest jeszcze skrzydłowy Ryan Taylor, który przybył z litewskiego Juventusu, gdzie grał wspólnie z zielonogórskim nabytkiem Evaldasem Saulysem. Amerykanin notował średnio 9 punktów w lidze litewskiej i 12,4 punktów w lidze ENBL. Na papierze skład Anwilu wygląda naprawdę imponująco.
Przed zielonogórzanami bardzo trudne zadanie, jednak w przypadku porażki na inaugurację z tak silnym rywalem nic złego się nie stanie. Natomiast jeśli Zastal wykorzysta początek sezonu i jeszcze nieidealne zgranie i formę przeciwników, to wygrana ta może okazać się niezwykle ważna już na koniec sezonu, czy to w walce o utrzymanie, czy fazę play-off. Kibice zapewne liczą na wybuch talentu Sindariusa Thornwella i jego zagrania rodem z NBA. Ciężką walkę pod koszem stoczą Kamari Murphy i Wesley Harris. Jeśli na rozegraniu doskonale zagra Detrek Browning wspierany przez Michała Plutę, a Evaldas Saulys, Michał Kołodziej i Marcin Woroniecki dorzucą swoje punkty, to wszystko jest możliwe. Według bukmacherów Zastal ma 25% szans na zwycięstwo. To jednak na papierze, a wiadomo że papier przyjmie wszystko. Będąc świadomym jak wielu nowych zawodników wystąpi po obu stronach to wynik spotkania nie musi być wcale taki oczywisty. Jedno jest pewne, emocji w piątkowy wieczór w hali CRS nie zabraknie.
Początek spotknia zaplanowano na 4 października, na godzinę 19:30.
2024-10-04 10:59:43
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt