King Szczecin – Enea Stelmet Zastal Zielona Góra 95-84
W niedzielne popołudnie koszykarze Enea Stelmet Zastalu Zielona Góra ponieśli kolejną porażkę w Orlen Basket Lidze. Zielonogórzanie ulegli w Netto Arenie aktualnemu Mistrzowi Polski, Kingowi Szczecin 95-84. Osłabionemu brakiem AJ Englisha Zastalowi udawało się pozostawać w kontakcie tylko w pierwszej połowie. Najlepszy mecz w sezonie rozegrał Paweł Kikowski, który trafił aż 7 razy trafiał za trzy.
Enea Stelmet Zastal Zielona Góra w niedzielnym meczu wystąpił w osłabieniu, na parkiecie zabrakło AJ Englisha, który ze względu na sprawy rodzinne wyleciał do Stanów Zjednoczonych. Poza nim zielonogórzanie musieli radzić sobie bez rozgrywającego Jamesa Washingtona, który rozwiązał kontrakt i przeniósł się do Arriva Polskiego Cukru Toruń.
Mecz otworzyła celna trójka Szczecinian, lecz szybko akcją 2+1 odegrał się Michał Kołodziej. Do kosza po stronie miejscowych trafiał też Borowski, czym wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. King atakował szczególnie z dystansu, lecz miał kilka nieudanych prób, tak samo jak zielonogórzanie. Niecelną serię w końcu przełamali gospodarze, którzy prowadzili już 8-3, lecz po tym osłabiony Zastal ruszył do ataku. Odegrał się serią 6-0, a błyszczał przede wszystkim Paweł Kikowski, który chwilę później rzucił dwie celne trójki z rzędu. Goście nie tylko szybko odrobili straty. ale też udawało im się wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Końcówka kwarty upłynęła pod znakiem rzutów kosz za kosz, z której finalnie zwycięsko wyszli szczecinianie którzy wygrali tą część spotkania 17-15.
Mecz otworzyła celna trójka Szczecinian, lecz szybko akcją 2+1 odegrał się Michał Kołodziej. Do kosza po stronie miejscowych trafiał też Borowski, czym wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. King atakował szczególnie z dystansu, lecz miał kilka nieudanych prób, tak samo jak zielonogórzanie. Niecelną serię w końcu przełamali gospodarze, którzy prowadzili już 8-3, lecz po tym osłabiony Zastal ruszył do ataku. Odegrał się serią 6-0, a błyszczał przede wszystkim Paweł Kikowski, który chwilę później rzucił dwie celne trójki z rzędu. Goście nie tylko szybko odrobili straty. ale też udawało im się wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Końcówka kwarty upłynęła pod znakiem rzutów kosz za kosz, z której finalnie zwycięsko wyszli szczecinianie którzy wygrali tą część spotkania 17-15.

Od mocnego uderzenia drugą część spotkania rozpoczęli gracze Kinga. Trójki w wykonaniu Meiera i Mazurczaka wyprowadziły gospodarzy na 8 punktowe prowadzenie. Zielonogórzanie mieli problem przede wszystkim ze skutecznością z rzutów zza łuku (niespełna 25%). Atakowali za to miejscowi. Trójka Meiera, do której punkty dołożył też Kyser sprawiły, że przewaga miejscowych wzrosła do aż 12 punktów. O czas w tej sytuacji prosił trener przyjezdnych, a po nim Zastal ruszył do ataku. Najpierw do kosza trafił Kołodziej, następnie rzut z dystansu dołożył Musić, po czym spod kosza atakował Rakocević i przewaga Kinga zmniejszyła się do 5 oczek, 31-26. Po czasie dla trenera Miłoszewskiego, szczecinianie dołożyli do swojego dorobku jeszcze dwa oczka, lecz trójkę zdobył też Jan Wójcik i Zastal tracił już tylko 4 punkty. Co prawda, trafienie zaliczył jeszcze Udeze, lecz zielonogórzanie nabrali wiatru w żagle. Punkty zdobywał Hall, Woroniecki popisał się akcją 2+1 i na niespełna 3 minuty przed końcem połowy, wynik wynosił 36-34 dla Kinga. Końcówka jednak należała do szczecinian, którzy po rzutach osobistych Udeze i trójce Woodsona ponownie odskoczył na 8 oczek. Finalnie po punktach Nowakowskiego, na przerwę King schodził przy prowadzeniu 45-36.

Drugą połowę otworzyła celna trójka Kikowskiego, wsadem odegrał się na nią Tony Meier, lecz spod kosza szybko punkty zdobył też Kołodziej. Trójka Cuthbertsona na chwilę ostudziła zapał przyjezdnych, lecz kolejne punkty spod kosza dokładał Kołodziej. King był bardzo skuteczny z dystansu. Kolejną trójkę zapisał przy swoim nazwisku Woodson, dzięki czemu szczecinianie odzyskali dwucyfrową przewagę, 53-43. Mimo prób ze strony Zastalu (kolejna trójka Kikowskiego), King przez dłuższy czas utrzymywał wypracowaną przewagę, a nawet sukcesywne ją powiększał, wykorzystując blisko dwuminutową przerwę w punktowaniu przyjezdnych. Było już 61-46, kiedy niemoc Zastalu przełamał trójką Woroniecki. Kingowi jednak ponownie udawało się odskakiwać nawet na 14 punktów, lecz zielonogórzanie trzymali wynik, choć jedyne na co udawało im się zejść to 10 oczek przewagi rywali. Przed ostatnią odsłoną miejscowi prowadzili 70-60.

Serią 5-0 rozpoczęli ostatnią odsłonę gracze Kinga. Szybko odpowiedzieli na to przyjezdni – pod kosz wjeżdżał Musić, a widowiskowym wsadem popisał się Jan Wójcik. Takim samym zagraniem odegrał się jednak Żołnierewicz i trener Zastalu prosił o czas. Po nim piątą w spotkaniu trójkę zapisał przy swoim nazwisku Paweł Kikowski, odpowiedział na nią King, lecz Kikowski szybko po raz szósty powtórzył swój wyczyn. Strata zielonogórzan jednak w dalszym ciągu wynosiła aż 9 punktów. Po tym rozpoczęła się mocna seria gospodarzy. Dwa oczka zdobył Kyser, ktróy dał sygnał do ataku Cuthbertsonowi. Ten dwukrotnie przymierzał zza łuku i dzięki niemu King prowadził aż 87-70. Do końca meczu pozostały zaledwie 3 minuty i sytuacja wydawała się już przesądzona. Zastal próbował jeszcze zmniejszyć wielkość porażki. Trójki trafiali Musić i po raz siódmy Kikowski, lecz King finalnie zwyciężył 95-84.
Najlepszym zawodnikiem w barwach zielonogórskiego klubu był zdecydowanie Paweł Kikowski, dla którego było to najlpesze spotkanie w sezonie. Zapisał przy swoim nazwisku 26 punktów (7/11 za trzy). Po 13 oczek dołożyli też Michał Kołodziej i Marcin Woroniecki. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził z kolei Darryl Woodson, autor 22 punktów, 2 zbiórek 3 asyst.
Wyniki poszczególnych kwart:
I 17-15
II 28-21
III 25-24
IV 25-24
2024-03-10 15:01:35
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt