Enea Stelmet Zastal - Icon Sea Czarni Słupsk 89-80
Wygrana na wagę utrzymana w halli CRS! Po świetnym meczu pełnym dobrych akcji ofensywnych i defensywnych, Enea Stelmet Zastal Zielona Góra pokonał w meczu 28 kolejki Orlen Basket Ligi Icon Sea Czarnych Słupsk 89-80. Mimo osłabienia brakiem centra Gligorije Rakocevicia, zielonogórzanie stanęli na wysokości zadania i pokonali będących faworytami słupszczan, zapewniając sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Do meczu zielonogórzanie przystąpili bez swojego centra - Gligorije Rakocevicia. Ten po narodzinach dziecka miał pojawić się w Zielonej Górze, jednak wystąpiły niejasne okoliczności, które spowodowały, że na miejscu pojawi się kilka dni później. Pierwsza wersja mówiła o problemach z wizą wjazdową do UE, druga natomiast o sprawach rodzinnych. Do Winnego Grodu Czarnogórzec ma dotrzeć prawdopodobnie w poniedziałek lub wtorek.
Zielonogórzanie zaliczyli dobre wejście w mecz. Szybko wyszli na prowadzenie 7-0 po wsadzie Wójcika i pięciu punktach z rzędu Halla. Jednocześnie, Zastal prezentował się świetnie w obronie, nie dając szans na przebicie Czarnym, przez co przez blisko 3 minuty nie byli oni w stanie zdobyć żadnego punktu z gry. Od razu czasem zareagował na to trener Cesnauskis. Ta przyniosła efekty – po przerwie słupszczanie wyprowadzili szybką kontrę zdobywając 13 punktów z rzędu (3 celne trójki) w zaledwie dwie minuty. Zielonogórzanom udało się trząsnąć z chwilowego letargu – trójki trafiali Kikowski i English, poza tym punkty zdobywali Kołodziej i Wójcik i miejscowi nie tylko odrobili starty ale też wyszli na prowadzenie 21-16. Pod koszem szalał przede wszystkim AJ English, który w zaledwie dwie minuty zdobył 10 punktów. Głównie dzięki jego świetnej końcówce, Zastal przed druga kwartą prowadził 16-21.
Zielonogórzanie zaliczyli dobre wejście w mecz. Szybko wyszli na prowadzenie 7-0 po wsadzie Wójcika i pięciu punktach z rzędu Halla. Jednocześnie, Zastal prezentował się świetnie w obronie, nie dając szans na przebicie Czarnym, przez co przez blisko 3 minuty nie byli oni w stanie zdobyć żadnego punktu z gry. Od razu czasem zareagował na to trener Cesnauskis. Ta przyniosła efekty – po przerwie słupszczanie wyprowadzili szybką kontrę zdobywając 13 punktów z rzędu (3 celne trójki) w zaledwie dwie minuty. Zielonogórzanom udało się trząsnąć z chwilowego letargu – trójki trafiali Kikowski i English, poza tym punkty zdobywali Kołodziej i Wójcik i miejscowi nie tylko odrobili starty ale też wyszli na prowadzenie 21-16. Pod koszem szalał przede wszystkim AJ English, który w zaledwie dwie minuty zdobył 10 punktów. Głównie dzięki jego świetnej końcówce, Zastal przed druga kwartą prowadził 16-21.

English celną trójką otworzył też kolejną część spotkania. Do tego punkty dołożył Horne i Zastal miał już 8 punktów przewagi. Czarni próbowali się odgrywać, lecz Zastal miał odpowiedź na praktycznie każde zagranie rywali. Przez pierwsze pięć minut tej kwarty, słupszczanie potrafili zejść jedynie na 6 oczek straty. Druga część nie przyniosła zmian – Zastal rozpoczął swoją dominację. Najpierw trafienie z rzutu wolnego zaliczył Musić, który następnie zanotował punkty spod kosza. Następnie trojki Kołodzieja i Kikowskiego i trafione rzuty wolne Horne’a spowodowały, że Zastal wypracował sobie 17 oczek przewagi na mniej niż dwie minuty przed końcem pierwszej połowy. Kiedy wydawało się, że sytuacja jest bezpieczna, to zryw zaliczyli Czarni – trójka Kohsa i 5 punktów z rzędu Teague’a i strata przyjezdnych wynosiła już tylko 9 oczek. Jak okazało się chwile później, były to ostatnie punkty w kwarcie i na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku 48-39 dla miejscowych.

Trójką trzecią kwartę rozpoczęli Czarni, lecz szybko trzy oczka odrobił też Zastal po wolnym Wójcika i punktach Musicia. Oba zespoły chwilowo miały problem ze skutecznością, a gra rozkręciła się dopiero w drugiej części tej części spotkania. Wtedy właśnie Zastal przypuścił swój atak i wykorzystał pogubienie Czarnych – wolne trafiał Kołodziej, sześć oczek z rzędu dołożył Horne oraz kolejne trafienie Kołodzieja złożyły się na serię 10-0, dzięki której zielonogórzanie odzyskali 16 punktowe prowadzenie. Po intensywnych wymianach kosz za kosz w ostatnich minutach, wynik kwarty ustanowił prawie równo z syreną Michał Kołodziej, po którego rzucie na tablicy widniał wynik 73-56.

Mocne wejście przyjezdnych otworzyło ostatnią część spotkania, seria 5-0 w wykonaniu duetu Teague – Szymon Wójcik spowodowały, że starta Czarnych spadła do 12 punktów. Trójką jednak odegrał się Horne, lecz słupszczanie nie odpuszczali. Kolejne punkty w wykonaniu Caffey’a zbliżały drużynę trenera Cesnauskisa do uciekającego Zastalu, lecz starta dalej była dwucyfrowa. Dzięki wsadowi Halla i kolejnej trójce Englisha zielonogórzanie ponownie wskoczyli na 16 punktów przewagi. Mimo nacisków ze strony przyjezdnych, Zastal nie miał większych problemów aby dowieźć prowadzenie do ostatnich minut spotkania i finalnie zwyciężył 89-80, zapewniając sobie utrzymanie w Orlen Basket Lidze.
Najwięcej punktów w ekipie miejscowych zdobyli AJ English i Jeriah Horne (obaj po 19 rozgrywając najlepsze spotkanie w barwach Zastalu), a 17 oczek dołożył Darious Hall, który zdobył double-double dokładając do tego 10 zbiórek. W ekipie przyjezdnych wyróżniał się przede wszystkim Maco Teague autor 21 punktów i 11 zbiórek.
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 26-11
II: 22-18
III: 25-17
IV: 16-24
2024-04-13 15:24:32
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt