Dziki Warszawa - Orlen Zastal Zielona Góra 83-85
Orlen Zastal wygrywa niezwykle ważne spotkanie z Dzikami w Warszawie po rzucie w ostatniej sekundzie Michała Kołodzieja!!! Po meczu pełnym zwrotów i emocji ekipa Jovanovicia lepsza 85-83, zbliżając się do upragnionego celu w walce o utrzymanie lidze.
Zastal rozpoczął piątką: Nichols, Łabinowicz, Perry, Wójcik i Brkić. Szczególnie powrót Nicholsa po jednomeczowej absencji ucieszył zielonogórskich fanów i wzmocnił siłę ofensywną ekipy Jovanovicia. Spotkanie było bardzo ważne dla obu zespołów, Dziki do końca biją się o udział w fazie play-off, natomiast Zastal toczy heroiczną walkę o utrzymanie w Orlen Basket Lidze.

Zastal bardzo mocno rozpoczął spotkanie, a sygnał do ataku już w pierwszej akcji trafioną trójką dał Perry. Nie do powstrzymania dla defensywy gospodarzy byli Brkić i Wójcik, a grę dobrze prowadził powracający po kontuzji Nichols. Wspomniany Wójcik trafił dwa razy z dystansu, a w połowie kwarty miał już 10 punktów na swoim koncie, dziękując w najlepszy z możliwych sposobów za zaufanie i minuty spędzane na parkiecie. A że kolejne oczka dokładał także Brkić zielonogórzanie szybko zbudowali przewagę 20-4 wyraźnie zaskakując miejscowych. Trochę oddechu gospodarzom dał Wesson zdobywając kolejne 5 punktów jednak przewaga gości cały czas oscylowała wokół 10 oczek. Ostatecznie Zastal lepszy na otwarcie 27-17, kończąc kwartę trójką Nicholsa.
W drugiej kwarcie gra się wyrównała, a goście pewnie utrzymywali przewagę. Nichols jak zakończył kwartę tak i zaczął trafieniem dystansowym. Wśród gospodarzy coraz leiej radzili sobie Comithier i Fulkerson. Dla Zastalu rewelacyjne minuty dał Matczak zdobywając 8 punktów w przeciągu 2 minut. W połowie kwarty Zastal prowadził 43-27, jednak do głosu doszedł Joesaar, trafiając 3 kolejne trójki! Na szczęście dla gości dobrze odpowiedzieli grający bardzo dobre zawody Wójcik i Nichols. Kwarta minimalnie dla gospodarzy 25-24, jednak zielonogórzanie utrzymali prowadzenie do przerwy 51-42.

Drugą połowę bardzo dobrze zaczęły Dziki, a po punktach Fulkersona, Comithiera i Wessona gospodarze szybko zbudowali run 12-3 niwelując wszystkie straty. Jedyne punkty dla Zastalu zdobył niezawodny Wójcik, a na tablicach widniał remis 54-54. Goście stanęli w ataku i zaczęły powracać demony z poprzednich spotkań, gdy zielonogórzanie przez długie minuty nie byli w stanie zdobyć żadnych punktów. A że trójkę przymierzył Comithier miejscowi pierwszy raz w tym meczu wyszli na prowadzenie 57-54. Od tego momentu Zastal powolutku odbudowywał się w ataku, a trafiać zaczęli Kołodziej, Matczak i Perry. Ostatecznie Dziki lepsze w kwarcie 20-15, w meczu lepsi zielonogórzanie 66-62.
Ostatnia odsłona wniosła jeszcze więcej walki na parkiecie, a gra się zaostrzyła. Coraz częściej defensywa górowała nad ofensywą, a na 7 minut przed końcem Zastal minimalnie prowadził 68-67. Wtedy jak na liderów przystało 5 oczek dorzucili Nichols z Perrym, budując cenne 6 punktowe prowadzenie w połowie kwarty. Jednak kolejne minuty nie były dobre dla gości, a kolejne punkty Anderssona, Comithiera i Joesaara dały Dzikom run 8-0 i odzyskanie prowadzenia przez gospodarzy 75-73. Zastal wyraźnie przegrywał zbiórki, a gospodarze zdobywali kolejne punkty z ponowień. Na 2 minuty przed końcem po punktach Kołodzieja na tablicach widniał remis 77-77. Czwartą już trójkę przymierzył Comithier, odpowiedzieli Kołodziej i Nichols odzyskując prowadzenie dla Zastalu 81-80 na niecałą minutę do zakończenia spotkania. Fatalnie oba rzuty osobiste spudłował Joesaar, a bardzo szczęśliwie faul przy rzucie 3 punktowym wymusił Nichols trafiając 2 z 3 prób. Przy 3 punktowym prowadzeniu gości faulowany przy rzucie zza łuku został Comithier doprowadzając do remisu 83-83 na 4 sekundy do końca. Kołodziej dobija niecelny rzut Nicholsa spod kosza w ostatniej sekundzie i Zastal wygrywa mecz 85-83!!!

Wspaniałe wejście w mecz, rewelacyjna pierwsza połowa, przestój po przerwie i rzut Michała Kołodzieja w ostatniej sekundzie meczu dający niezwykle ważne zwycięstwo! Wracający po kontuzji Nichols zdobył 20 punktów i rozdał aż 9 asyst. Dwucyfrówki zanotowali także Wójcik (16 pkt), Matczak (14 pkt), Kołodziej (12 pkt) i Perry (12 pkt). Doskonała skuteczność z dystansu i wiara do końca dała upragniony sukces. I to wszystko pomimo kolejnej przegranej na deskach aż 41-30. Zastal wykonał wielki krok w kierunku utrzymania w Orlen Basket Lidze!
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 17-27
II: 25-24
III: 20-15
IV: 21-19
Dziki: Comithier 25, Fulkerson 17, Joesaar 12, Wesson 10, Szlachetka 6, Mokros 5, Bartosz 4, Andersson 2, Radicević 2
Start: Nichols 20, Wójcik 16, Matczak 14, Kołodziej 12, Perry 12, Brkić 9, Simmons 2, Łabinowicz, Sitnik
Zastal bardzo mocno rozpoczął spotkanie, a sygnał do ataku już w pierwszej akcji trafioną trójką dał Perry. Nie do powstrzymania dla defensywy gospodarzy byli Brkić i Wójcik, a grę dobrze prowadził powracający po kontuzji Nichols. Wspomniany Wójcik trafił dwa razy z dystansu, a w połowie kwarty miał już 10 punktów na swoim koncie, dziękując w najlepszy z możliwych sposobów za zaufanie i minuty spędzane na parkiecie. A że kolejne oczka dokładał także Brkić zielonogórzanie szybko zbudowali przewagę 20-4 wyraźnie zaskakując miejscowych. Trochę oddechu gospodarzom dał Wesson zdobywając kolejne 5 punktów jednak przewaga gości cały czas oscylowała wokół 10 oczek. Ostatecznie Zastal lepszy na otwarcie 27-17, kończąc kwartę trójką Nicholsa.
W drugiej kwarcie gra się wyrównała, a goście pewnie utrzymywali przewagę. Nichols jak zakończył kwartę tak i zaczął trafieniem dystansowym. Wśród gospodarzy coraz leiej radzili sobie Comithier i Fulkerson. Dla Zastalu rewelacyjne minuty dał Matczak zdobywając 8 punktów w przeciągu 2 minut. W połowie kwarty Zastal prowadził 43-27, jednak do głosu doszedł Joesaar, trafiając 3 kolejne trójki! Na szczęście dla gości dobrze odpowiedzieli grający bardzo dobre zawody Wójcik i Nichols. Kwarta minimalnie dla gospodarzy 25-24, jednak zielonogórzanie utrzymali prowadzenie do przerwy 51-42.
Drugą połowę bardzo dobrze zaczęły Dziki, a po punktach Fulkersona, Comithiera i Wessona gospodarze szybko zbudowali run 12-3 niwelując wszystkie straty. Jedyne punkty dla Zastalu zdobył niezawodny Wójcik, a na tablicach widniał remis 54-54. Goście stanęli w ataku i zaczęły powracać demony z poprzednich spotkań, gdy zielonogórzanie przez długie minuty nie byli w stanie zdobyć żadnych punktów. A że trójkę przymierzył Comithier miejscowi pierwszy raz w tym meczu wyszli na prowadzenie 57-54. Od tego momentu Zastal powolutku odbudowywał się w ataku, a trafiać zaczęli Kołodziej, Matczak i Perry. Ostatecznie Dziki lepsze w kwarcie 20-15, w meczu lepsi zielonogórzanie 66-62.
Ostatnia odsłona wniosła jeszcze więcej walki na parkiecie, a gra się zaostrzyła. Coraz częściej defensywa górowała nad ofensywą, a na 7 minut przed końcem Zastal minimalnie prowadził 68-67. Wtedy jak na liderów przystało 5 oczek dorzucili Nichols z Perrym, budując cenne 6 punktowe prowadzenie w połowie kwarty. Jednak kolejne minuty nie były dobre dla gości, a kolejne punkty Anderssona, Comithiera i Joesaara dały Dzikom run 8-0 i odzyskanie prowadzenia przez gospodarzy 75-73. Zastal wyraźnie przegrywał zbiórki, a gospodarze zdobywali kolejne punkty z ponowień. Na 2 minuty przed końcem po punktach Kołodzieja na tablicach widniał remis 77-77. Czwartą już trójkę przymierzył Comithier, odpowiedzieli Kołodziej i Nichols odzyskując prowadzenie dla Zastalu 81-80 na niecałą minutę do zakończenia spotkania. Fatalnie oba rzuty osobiste spudłował Joesaar, a bardzo szczęśliwie faul przy rzucie 3 punktowym wymusił Nichols trafiając 2 z 3 prób. Przy 3 punktowym prowadzeniu gości faulowany przy rzucie zza łuku został Comithier doprowadzając do remisu 83-83 na 4 sekundy do końca. Kołodziej dobija niecelny rzut Nicholsa spod kosza w ostatniej sekundzie i Zastal wygrywa mecz 85-83!!!
Wspaniałe wejście w mecz, rewelacyjna pierwsza połowa, przestój po przerwie i rzut Michała Kołodzieja w ostatniej sekundzie meczu dający niezwykle ważne zwycięstwo! Wracający po kontuzji Nichols zdobył 20 punktów i rozdał aż 9 asyst. Dwucyfrówki zanotowali także Wójcik (16 pkt), Matczak (14 pkt), Kołodziej (12 pkt) i Perry (12 pkt). Doskonała skuteczność z dystansu i wiara do końca dała upragniony sukces. I to wszystko pomimo kolejnej przegranej na deskach aż 41-30. Zastal wykonał wielki krok w kierunku utrzymania w Orlen Basket Lidze!
Wyniki poszczególnych kwart:
I: 17-27
II: 25-24
III: 20-15
IV: 21-19
Dziki: Comithier 25, Fulkerson 17, Joesaar 12, Wesson 10, Szlachetka 6, Mokros 5, Bartosz 4, Andersson 2, Radicević 2
Start: Nichols 20, Wójcik 16, Matczak 14, Kołodziej 12, Perry 12, Brkić 9, Simmons 2, Łabinowicz, Sitnik
2025-04-24 22:09:17
Kategoria: kosz / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt