Wiele kontrowersji wywołuje sprawa nowych tłumików, do których używania zobowiązani są w tym sezonie żużlowcy w polskiej lidze. Po pierwszych testach jeźdźcy mówią zgodnym głosem - tłumiki są złym pomysłem. Piotr Protasiewicz ma nadzieję, że uda się doprowadzić do powrotu do starych tłumików.
|
- Jeździłem na tych tłumikach i tylko na nich, więc trudno mi wypowiadać się o różnicach, bo nie testowałem ich w porównaniu ze starymi. Robili to koledzy i mówili, że spadek mocy jest zauważalny. Jest tylko trochę ciszej, ale problemem jest to, że tłumiki mocno się grzeją! Jeździliśmy, gdy temperatura wynosiła kilka stopni, a one były gorące. Możemy sobie tylko wyobrażać co będzie się działo, gdy przyjdzie nam rywalizować w trzydziestostopniowych upałach, jadąc bieg po biegu! Wprowadzenie tych tłumików to moim zdaniem błąd. Jeszcze nikt nie ścigał się na nich w żadnym meczu, a już jest z nimi tyle problemów. Stowarzyszenie Metanol podjęło kroki, by doprowadzić do tego, by tłumiki nie były obowiązkowe i mam nadzieję, że uda się to osiągnąć. Inaczej może być jakaś katastrofa jeśli chodzi o awaryjność sprzętu - powiedział PePe na łamach swojej strony. |