Wypowiedzi po meczu z Gwarkiem Tarnowskie Góry
W minioną środę, Lechia Zielona Góra rozegrała zaległe spotkanie piłkarskiej III ligi z Gwarkiem Tarnowskie Góry 2:2. Zielonogórscy piłkarze prowadzili w meczu do 93. minuty, natomiast błąd w grze obronnej spowodował utratę bramki, która ostatecznie dała jeden punkt drużynie przyjezdnej. Trener zespołu z Grodu Bachusa przyznał, że pierwsza połowa była bardzo słaba w ich wykonaniu.
Zielonogórscy piłkarze wygrywali 2:1, aby w końcówce spotkania stracić bramkę, która ostatecznie dała jeden punkt drużynie przeciwnej. Rafał Ostrowski skomentował, że cały zespół czuje duży niedosyt po środowym remisie.
- Ciężko powiedzieć czy wygrany, bo Gwarek to tak naprawdę mocny zespół. Po poprzednich, zremisowanych meczach szanowaliśmy ten punkt, jednak teraz czujemy duży niedosyt, bo mało brakowało, żeby to dowieźć. Wielki żal, ale taka jest piłka. Musimy się podnieść i w następnym meczu zgarnąć całą pulę. Wojtek dobrze wychodzi z bramki, wybija piłkę i gdzieś nie skontrolowaliśmy długiego słupka. Przy tym dograniu praktycznie nie dało się nic zrobić - powiedział Rafał Ostrowski.
Lechia Zielona Góra prowadząc w stosunku 2:1 miała jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, jednak ostatecznie ta sztuka nie udała się zielonogórzanom. Trener bierze pod uwagę szczególnie jedną sytuację, która jego zdaniem powinna zakończyć się bramką, co w rezultacie uspokoiłoby zapędy przeciwnika.
- Obiektywnie patrząc to z perspektywy całego meczu nikogo nie krzywdzi ten wynik. Oczywiście piłka nie jest sprawiedliwa i przy wyniku 2:1 mieliśmy jeszcze dwie szanse, z których jedną powinniśmy strzelić. W pierwszej połowie graliśmy słabo. Przeciwnik był groźniejszy. Mecz nie był dobry w naszym wykonaniu, ale trzeba docenić klasę przeciwnika. To nie było łatwe zadanie - ocenił Andrzej Sawicki.
Źródło: Radio Zielona Góra
- Ciężko powiedzieć czy wygrany, bo Gwarek to tak naprawdę mocny zespół. Po poprzednich, zremisowanych meczach szanowaliśmy ten punkt, jednak teraz czujemy duży niedosyt, bo mało brakowało, żeby to dowieźć. Wielki żal, ale taka jest piłka. Musimy się podnieść i w następnym meczu zgarnąć całą pulę. Wojtek dobrze wychodzi z bramki, wybija piłkę i gdzieś nie skontrolowaliśmy długiego słupka. Przy tym dograniu praktycznie nie dało się nic zrobić - powiedział Rafał Ostrowski.
Lechia Zielona Góra prowadząc w stosunku 2:1 miała jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, jednak ostatecznie ta sztuka nie udała się zielonogórzanom. Trener bierze pod uwagę szczególnie jedną sytuację, która jego zdaniem powinna zakończyć się bramką, co w rezultacie uspokoiłoby zapędy przeciwnika.
- Obiektywnie patrząc to z perspektywy całego meczu nikogo nie krzywdzi ten wynik. Oczywiście piłka nie jest sprawiedliwa i przy wyniku 2:1 mieliśmy jeszcze dwie szanse, z których jedną powinniśmy strzelić. W pierwszej połowie graliśmy słabo. Przeciwnik był groźniejszy. Mecz nie był dobry w naszym wykonaniu, ale trzeba docenić klasę przeciwnika. To nie było łatwe zadanie - ocenił Andrzej Sawicki.
Źródło: Radio Zielona Góra
2023-04-13 15:28:59
Kategoria: pilka / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt