AZS UZ nie może być pewny utrzymania w 1. lidze futsalu
Futsaliści AZS-u UZ Zielona Góra przegrali ostatni mecz 1. ligi futsalu grupy południowej z AZS UEK Kraków w stosunku 5:4. Podopieczni Maciej Góreckiego tym samym zakończyli sezon 2022/2023 i mimo, że na tę chwilę zajmują dziewiąte miejsce w tabeli to nie mogą być pewni utrzymania się w rozgrywkach. Trener zielonogórzan skomentował mecz w Krakowie, a także przedstawił sytuacje, w których AZS UZ pozostanie w 1. lidze.
AZS UZ Zielona Góra bardzo dobrze wszedł w spotkanie w Krakowie. Zielonogórzanie byli stroną dominującą w pierwszych fazach meczu, jednak nieskuteczne sytuacje się pomściły i to AZS UEK Kraków wygrywał po pierwszej połowie 3:0. Druga część spotkania to dwa błędy zielonogórzan, który przełożyły się na dwie bramki dla krakowian, którzy wygrywali już w stosunku 5:0. Od tego momentu, futsaliści AZS-u UZ Zielona Góra wzięli się do roboty, jednak ostatecznie zabrakło im czasu na doprowadzenie chociażby do remisu.
- Od samego początku graliśmy dobrze. Mieliśmy fajne sytuacje. Niestety nie byliśmy skuteczni. Bramkarz drużyny przeciwnej zrobił swoją robotę, a my z kolei przyjechaliśmy bez podstawowego bramkarza i w pierwszej połowie trzy strzały w światło bramki zamieniły się na gole. Na początku drugiej połowy zrobiliśmy dwa błędy i przegrywaliśmy już 5:0. Od tego momentu zaczęło się odrabianie strat. Na minutę przed końcem doszliśmy na 5:4, natomiast w końcówce doszło do małej kontrowersji, ponieważ jeden sędzia zmienił decyzję drugiego sędziego, a zmienił ją na naszą niekorzyść. Równo z syreną Adrian Niedźwiecki był faulowany i to byłby szósty faul i przedłużony karny. Sędzia jednak zdecydował, że ten faul był po gwizdku. Nie możemy szukać winy w decyzjach sędziego, bo przespaliśmy pierwszą połowę - ocenił mecz Maciej Górecki.
Na chwilę obecną, AZS UZ Zielona Góra zajmuje dziewiąte miejsce w ligowej tabeli, natomiast zielonogórzanie nie mogą być pewni utrzymania w stu procentach. Wszystko zależy od sytuacji spadkowej w ekstraklasie. Szczegóły wyjaśnił Maciej Górecki.
- Na tę chwilę jedynym spadkowiczem jest zespół Nowin z pierwszej ligi, ale też musimy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. To jak skończy się rozgrywki ekstraklasy, który zespół z tej południowej części ekstraklasy spadnie do tej południowej części. Chorzów i Katowice. Jakby się okazało, że oba te zespoły spadają to my też generalnie też możemy spaść. Pojawia się też kolejna furtka, ponieważ są baraże do ekstraklasy. Drugie zespoły z każdej grupy grają ze sobą baraż. Potem grają baraż z zespołem z ekstraklasy i to też może być tak, że żaden z zespołów nie spadnie do naszej części ligi, a jeszcze Sośnica wygra baraże do ekstraklasy to może nawet się okazać, że Nowiny się utrzymają - wyjaśnił trener AZS-u.
Źródło: Radio Zielona Góra
- Od samego początku graliśmy dobrze. Mieliśmy fajne sytuacje. Niestety nie byliśmy skuteczni. Bramkarz drużyny przeciwnej zrobił swoją robotę, a my z kolei przyjechaliśmy bez podstawowego bramkarza i w pierwszej połowie trzy strzały w światło bramki zamieniły się na gole. Na początku drugiej połowy zrobiliśmy dwa błędy i przegrywaliśmy już 5:0. Od tego momentu zaczęło się odrabianie strat. Na minutę przed końcem doszliśmy na 5:4, natomiast w końcówce doszło do małej kontrowersji, ponieważ jeden sędzia zmienił decyzję drugiego sędziego, a zmienił ją na naszą niekorzyść. Równo z syreną Adrian Niedźwiecki był faulowany i to byłby szósty faul i przedłużony karny. Sędzia jednak zdecydował, że ten faul był po gwizdku. Nie możemy szukać winy w decyzjach sędziego, bo przespaliśmy pierwszą połowę - ocenił mecz Maciej Górecki.
Na chwilę obecną, AZS UZ Zielona Góra zajmuje dziewiąte miejsce w ligowej tabeli, natomiast zielonogórzanie nie mogą być pewni utrzymania w stu procentach. Wszystko zależy od sytuacji spadkowej w ekstraklasie. Szczegóły wyjaśnił Maciej Górecki.
- Na tę chwilę jedynym spadkowiczem jest zespół Nowin z pierwszej ligi, ale też musimy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. To jak skończy się rozgrywki ekstraklasy, który zespół z tej południowej części ekstraklasy spadnie do tej południowej części. Chorzów i Katowice. Jakby się okazało, że oba te zespoły spadają to my też generalnie też możemy spaść. Pojawia się też kolejna furtka, ponieważ są baraże do ekstraklasy. Drugie zespoły z każdej grupy grają ze sobą baraż. Potem grają baraż z zespołem z ekstraklasy i to też może być tak, że żaden z zespołów nie spadnie do naszej części ligi, a jeszcze Sośnica wygra baraże do ekstraklasy to może nawet się okazać, że Nowiny się utrzymają - wyjaśnił trener AZS-u.
Źródło: Radio Zielona Góra
2023-04-18 10:49:07
Kategoria: pilka / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt