P.Protasiewicz: Jestem poobijany
Aż dwukrotnie podczas środowego pojedynku z Betardem Piotr Protasiewicz zapoznawał się z nawierzchnią toru przy ul. Wrocławskiej. Kraksy nie mogły pozostać bez konsekwencji - kapitan Falubazu jest po nich mocno obolały.
- Tor, jaki był, każdy widział. Sporo dziur, co jakiś czas któregoś z zawodników podrywało na wyrwach. Przy pierwszej kraksie próbowałem nie wpaść na Patryka, pociągnęło mnie z twardej na przyczepną nawierzchnię i skończyło się upadkiem. W 14. biegu zahaczyłem o koło Bjerre i znów skończyło się lądowaniem na torze. Upadki po moich błędach. Szkoda, bo można było dowieźć kilka punktów więcej. Ale czasem tak jest, że gdy bardzo mocno się chce, walczy na 100%, a nie jedzie zachowawczo z tyłu. Mam teraz kilka dni na to, by dojść do siebie. Jestem poobijany, bolą mnie szczególnie żebra. Mam nadzieję, że do niedzieli wszystko będzie w porządku - powiedział na łamach swojej strony "PePe".
źródło: pepe.pentel.pl
źródło: pepe.pentel.pl
2010-09-09 12:03:41
Kategoria: zuzel / newsy












PGE Ekstraliga 2025
Orlen Basket Liga 2025/26
III Liga 3 grupa 2025/26
Superliga tenisa stołowego
I liga piłki ręcznej
II liga siatkówki
Liga Futbolu Amerykańskiego
Rejestracja
Głosowanie
Zasady
Wyniki
Kluby uczniowskie
Stowarzyszenia
Kluby sportowe
Związki sportowe
Stadiony
Hale
Pływalnie
Inne
O nas
Nasza historia
Reklama
Kontakt