Kolejny bardzo dobry mecz rozegrali zielonogórscy koszykarze. Po emocjonującym pojedynku, pełnym efektownych akcji i przy głośnym dopingu publiczności podopieczni Tomasza Herkta pokonali lidera rozgrywek, MKS Dąbrowę Górniczą 74:59.
Tak jak zapowiadano goście do Zielonej Góra zjawili się bez Radosława Basińskiego i Łukasza Szczypki. Brak tej dwójki zawodników na pewno miał wpływ na poczynania rywali, jednak w żadnym stopniu nie umniejsza to sukcesu zielonogórzan. Gospodarze od początku meczu przejęli inicjatywę i to oni przez większość czasu prowadzili w meczu.
Pierwsza kwarta to popis jednego aktora, którym był Grzegorz Kukiełka. Popularny "Kukła" był w tym fragmencie gry nie do zatrzymania i raz po raz dziurawił kosz gości. Największe owacje dostał jednak kiedy efektownie zablokował rzut rywala będącego sam na sam z koszem. Przez pierwsze 10 minut gry zdobył aż 17 punktów! To właśnie po jego punktach już w 4 minucie zielonogórzanie prowadzili 10:7. Dąbrowianie na prowadzeniu byli tylko raz dokładnie w 5 minucie kiedy po punktach Piechowicza prowadzili 11:10. Od tego momentu piąty bieg włączyli koszykarze Intermarche Zastalu zdobywając 10 punktów z rzędu. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 24:14.

Drugą "ćwiartkę" meczu rewelacyjnie zaczęli miejscowi dzięki czemu w 15 minucie po punktach Marcina Chodkiewicza prowadzili 40:22. W tym momencie wydawało się, że realne jest odrobienie 26 punktowej straty z pierwszego meczu. Niestety zielonogórzanie jakby stanęli w miejscu i przewaga zaczęła topnieć. Najpierw trójkę rzucił Piechowicz, chwilę później 2 punkty z kontry zdobył Paweł Bogdanowicz i zespoły na przerwę udały się przy 9 punktowym prowadzeniu Intermarche Zastalu.

Po przerwie zielonogórzanie wyszli wyraźnie zmotywowani i gotowi do walki o każdy centymetr parkietu. Szybko przeniosło się to na poczynania naszej drużyny na parkiecie. Sygnał do ataku dał niezawodny Marcin Flieger trafiając z obwodu. W kolejnych akcjach nasz zespół bardzo dobrze bronił i goście mieli spore problemy ze zdobywaniem punktów. Takiego problemu nie mieli z kolei nasi zawodnicy, którzy z łatwością znajdowali dogodne pozycje rzutowe. Seryjnie trafiał Flieger swoje punkty dołożyli Kukiełka i Raczyński i błyskawicznie przewaga przekroczyła barierę 20 punktów. Po 30 minutach gry Intermarche Zastal Zielona Góra prowadził 68:47, dzięki bardzo dobrej trzeciej kwarcie, którą podopieczni Tomasza Herkta wygrali 24:12. Po raz kolejny na trybunach odżyły nadzieje na odrobienie strat z pierwszego meczu.

Niestety o ostatniej kwarcie chyba wszyscy obecni na hali chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Wystarczy powiedzieć, że przez pierwsze 7 minut czwartej kwarty nasi koszykarze zdołali rzucić zaledwie 2 punkty! Jednak nie tylko nasz zespół grał źle, gdyż rywale również nie grzeszyli skutecznością i nie zdobywali wielu punktów. Co prawda w 36 minucie zdołali zniwelować starty do 13 "oczek" jednak to było wszystko na co tego dnia stać było lidera rozgrywek. Ostatnie minuty meczu przebiegały już w wolniejszym tempie, gdyż oba zespoły zdawały sobie sprawę, że tego dnia to zielonogórzanie są zespołem lepszym i to im należy się zwycięstwo. Goście zadowolili się obronieniem 26 punktowej przewagi z pierwszego meczu co stawia ich w dobrej sytuacji, gdyż w przypadku równej ilości punktów będą wyżej klasyfikowani od naszego zespołu. Dodajmy, że Intermarche Zastal Zielona Góra w ostatnich 10 minutach zdobył zaledwie 6 punktów, a taki wynik nie przystoi zespołowi walczącemu o awans.

Mimo słabej ostatniej kwarty zielonogórzanom należą się wielkie brawa za zwycięstwo i pokonanie lidera rozgrywek. Momentami gra naszego zespołu była wręcz rewelacyjna i mogła cieszyć oko kibiców, którzy chcą oglądać właśnie tak grający Intermarche Zastal. Dzięki tej wygranej zielonogórzanie tracą do MKSu Dąbrowy Górniczej tylko 1 punkt i w dalszym ciągu mogą liczyć na zajęcie pierwszego miejsca przed fazą play off.
Przebieg meczu:
I - 22:14
II - 20:21
III - 24:12
IV - 6:12
Punkty zdobyli:
Intermarche Zastal:
Kukiełka 25,
Flieger 15,
Jarmakowicz 11,
Raczyński 10,
Wojdyła 6,
M.Chodkiwicz 4,
Kus 2,
Rajewicz 0,
A.Chodkiwicz 0,
Kalinowski 0,
Matczak 0,
Busz 0.
MKS Dąbrowa Górnicza:
Marek Piechowicz 19,
Lisewski 12,
Zmarlak 9,
Bogdanowicz 7,
Zieliński 5,
Szybowicz 4,
Lewicki 2,
Koziński 1,
Zwierucha 0,
Wójcik 0,
Bubel 0,
Marcin Piechowicz 0.